Myśleli, że to deszcz. Radary wychwyciły początek biblijnej plagi

Radary pogodowe wykryły dziwne, rozciągające się na ponad kilometr zjawisko na południowym wybrzeżu Wielkiej Brytanii. Smuga, przypominająca opady deszczu, okazała się... ogromnym rojem latających mrówek. W sieci pojawiło się mnóstwo nagrań dokumentujących ten przyrodniczy fenomen.

Rój mrówek dostrzegły radary pogodowe Rój mrówek dostrzegły radary pogodowe
Źródło zdjęć: © Twitter

Nietypowe zjawisko, uznane początkowo za deszcz, zostało wykryte w piątek przez radary Met Office - narodowego serwisu meteorologicznego Wielkiej Brytanii. Jednocześnie na Twitterze zaczęło pojawiać się mnóstwo nagrań, na których widać wielkie chmary owadów, obsiadających budynki i samochody.

Synoptycy myśleli, że to deszcz

Synoptycy prześledzili szczegółowo wskaźniki pogody i doszli do zaskakujących wniosków. Okazało się, że charakterystyczna smuga widoczna na radarach i rozciągająca na około 1,5 km, to wcale to wcale nie opady, ale rój latających mrówek.

Każdego roku o tej porze wykrywamy je na radarze deszczowym. W tej chwili trudniej to stwierdzić, ponieważ mamy tak wiele ulew, a mrówki wyglądają jak ulewy - przekazał Sky News Simon Partridge, synoptyk Met Office.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zabójczy grzyb w Teksasie. Przełomowe badania naukowców

Internauci okrzyknęli miniony piątek "dniem latającej mrówki". W mediach społecznościowych cały czas pojawiają się nowe zdjęcia i filmy z rojami tych skrzydlatych insektów.

Jak donoszą Brytyjczycy, w niektórych miejscach spędzenie popołudnia na świeżym powietrzu było wręcz niemożliwe. Mrówki obsiadały ludzi, chodniki, meble ogrodowe, wpadały do napojów. A to najprawdopodobniej dopiero początek "biblijnej plagi", jak ją ochrzciły brytyjskie media.

Serwis meteorologiczny ostrzega, że roje latających mrówek mogą przetoczyć się przez kraj jeszcze kilkukrotnie w ciągu najbliższych dni. Według specjalistów zjawisko ma być obserwowane co najmniej przez tydzień.

Wybrane dla Ciebie