Nadzwyczajne zebranie w Korei Północnej. Są nowe informacje o uciekinierze

Korea Południowa poinformowała, że mężczyzna, który był podejrzany o to, że jest nosicielem koronawirusa w Korei Północnej, nie był zakażony.

Mężczyzna, który powrócił do Korei Północnej nie był zakażony koronawirusemMężczyzna, który powrócił do Korei Północnej nie był zakażony koronawirusem
Źródło zdjęć: © YouTube | Gazeta.pl

Mężczyzna, który 3 lata temu uciekł z Korei Północnej do Korei Południowej, zdecydował się powrócić do ojczyzny. Według urzędników dezerter nie miał koronawirusa, kiedy przekraczał granicę Korei Południowej, żeby powrócić do ojczyzny.

W niedzielę w Pjongjangu zrobiło się naprawdę gorąco po tym, jak w mieście Kaesong odnaleziono uciekiniera. Mężczyzna nielegalnie przepłynął granicę.

Kim Dzong Un zwołał nadzwyczajne spotkanie

Jak podaje KCNA, przywódca Korei Północnej Kim Dzong Un zorganizował w niedzielę nadzwyczajne spotkanie. Nakazał całkowite zamknięcie Kaesong i wprowadzenie środków, które mają na celu izolację każdego regionu kraju.

Ta sytuacja jest pierwszą, kiedy rząd publicznie zgłosił możliwy przypadek zakażenia koronawirusem. Wcześniej Korea Północna utrzymywała, że podczas pandemii w kraju nie było ani jednej infekcji.

Władze podają jednak, że nie wykryto żadnych oznak, żeby mężczyzna był zakażony. Korea Południowa poinformowała, że uciekinier został oskarżony w kraju o napaść na tle seksualnym. Dlatego prawdopodobnie zdecydował się wrócić na Północ.

#KresyŚwiata: Marzyłem, by wybrać się do Korei Północnej. Oto, dlaczego mnie tam nie wpuszczą

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie