W sieci co rusz pojawiają się nagrania ukazujące rozmaite zdarzenia drogowe. Tym razem profil "Bandyci drogowi" pokazał na Facebooku materiał z wypadku na autostradzie A4.
Kolejny wypadek na autostradzie A4. Czy jego przyczyną znowu była niebezpieczna jazda na zderzaku? - zastanawiają się przedstawiciele tego profilu.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
Pierwsze kroki na Ziemi. Sławosz opuścił kapsułę
Nagranie udostępnione przez "Bandytów drogowych" ma już ponad 25 tys. wyświetleń. W komentarzach odezwało się wielu internautów.
Tyle się mówi o zachowaniu bezpiecznego odstępu, a jełopy i tak jeżdżą na zderzaku.
Ciekawe czemu kierowca pierwszego auta hamował? Chciał wyhamować tego drugiego?
W Polsce to standard
Jakiś czas temu był karambol na 5 aut. Także siedzieć na zderzaku jeden drugiemu dalej - czytamy.
Co grozi za "jazdę na zderzaku"?
Na drogach szybkiego ruchu - w tym na autostradach - kierujący pojazdem musi zachować minimalny odstęp, równy co najmniej połowie aktualnej prędkości (w km/h) w metrach.
Na przykład: jadąc 120 km/h, powinieneś być minimum 60 m za poprzedzającym pojazdem; przy 140 km/h - co najmniej 70 m.
Za jazdę "na zderzaku" grozi mandat od 300 do 500 zł oraz 5-6 punktów karnych.