Najpierw flirt, a potem szantaż intymnymi nagraniami. Akcja CBZC
Kielecka prokuratura informuje o rozbiciu grupy, która miała wyłudzać pieniądze przez komunikatory i szantaż intymnymi nagraniami. Śledczy mówią o co najmniej 1,35 mln zł, które przepłynęły przez rachunki powiązane z podejrzanymi.
Najważniejsze informacje
- 14 osób z zarzutami, siedem trafiło do aresztu na trzy miesiące.
- Prokuratura i CBZC mówią o co najmniej 1,35 mln zł wyłudzonych środków.
- 891 zarzutów dotyczy m.in. oszustw, wymuszeń i prania pieniędzy.
Z ustaleń śledczych wynika, że grupa działa w 2025 roku, wykorzystując popularne komunikatory. Funkcjonariusze Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości z Kielc prowadzą czynności i kompletują materiał dowodowy. Według prokuratury podejrzani mieli przyjmować środki na liczne rachunki, także należące do osób trzecich.
Śledczy opisują dwa powtarzające się mechanizmy. W pierwszym etapie sprawcy podszywali się pod młode kobiety lub mężczyzn i budowali emocjonalną relację z ofiarą. Następnie podczas wideorozmów nakłaniali rozmówców do intymnych zachowań, nagrywali materiał i wykorzystywali go do szantażu. Grozili publikacją w mediach społecznościowych lub przesłaniem nagrań do rodziny i znajomych, co miało skłaniać pokrzywdzonych do przelewów.
Mieli handlować ludźmi. Tak wyglądało ich zatrzymanie
Drugim sposobem było rzekome występowanie w roli osób mieszkających za granicą, które znalazły się w trudnej sytuacji życiowej – od choroby, przez długi, po problemy z powrotem do Polski. Po zbudowaniu zaufania sprawcy prosili o wsparcie finansowe. W jednym z przypadków ofiara przekazała ponad 200 tys. zł. Z ustaleń wynika, że łącznie przez powiązane konta przepłynęło co najmniej 1,35 mln zł.
Zatrzymania, zarzuty i areszty
Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Kielcach Daniel Prokopowicz informuje, że na polecenie prokuratora zatrzymano 14 podejrzanych. Łącznie usłyszeli 891 zarzutów dotyczących m.in. podżegania i pomocnictwa do oszustw oraz wymuszeń rozbójniczych, a także prania brudnych pieniędzy. Sąd Rejonowy w Opatowie wydał decyzję o zastosowaniu trzymiesięcznego aresztu wobec siedmiu osób, wobec pozostałych zastosowano środki wolnościowe.
Śledczy podkreślają, że poszczególne czyny mogą skutkować karami sięgającymi do 10 lat więzienia. Trwa kompletowanie materiału dowodowego, a wątki finansowe obejmują analizę przepływów między wieloma rachunkami. Według informacji przekazywanych PAP, zaangażowane służby zabezpieczają ślady cyfrowe i weryfikują rolę poszczególnych osób w siatce.