Nie obrywaj liści kalafiora. Biedronka ma inne rozwiązanie

Ostatnio głośno zrobiło się o nowej praktyce klientów Biedronki - urywaniu liści od kalafiora przed zważeniem, by mniej za niego zapłacić. Miał być to sposób na "walkę z inflacją". Według prawa jednak takie działania są nielegalne. Teraz sieć wyszła naprzeciw biedniejącemu społeczeństwu. Zaproponowała nietypowe rozwiązanie.

Biedronka zaproponowała rozwiązanie dla oszczędnych Biedronka zaproponowała rozwiązanie dla oszczędnych
Źródło zdjęć: © Google Maps, Pixabay

"Afera kalafiorowa" wybuchła za sprawą pewnego wpisu w mediach społecznościowych. Internauta oskarżył sieć sklepów Biedronka o "oszustwo". Mężczyzna po powrocie ze sklepu zważył zakupionego tam kalafiora po uprzednim oberwaniu z niego liści. Okazało się, że liście ważyły prawie kilogram.

Biedronkowe oszczędności wyglądają tak, że za kalafiora zapłaciłem 26 zł 9,99 za kg. Po odkrojeniu liści jak ważył w sklepie 2,65 kg, zrobiło się 1,7 kg. 10 zł zapłaciłem za liście - pisał klient.

Sprawą zainteresowały się media. Ku rozczarowaniu oszczędnych klientów, pytani o opinię eksperci jednogłośnie stwierdzili, że praktyki takie jak odkrywanie liści kalafiorom czy ogonków paprykom jest nielegalne.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Sztuczki marketingowe, jakie stosuje na nas Biedronka

Obrywanie liści kalafiorom. Biedronka ma rozwiązanie

Za stosowanie takich trików można słono zapłacić - znacznie więcej, niż może wynieść zaoszczędzona w ten sposób suma. Takie działanie bowiem może zostać uznane za celowe uszkodzenie towaru. Na podstawie przepisów kodeksu wykroczeń grozi za to grzywna, a nawet areszt.

Groźba surowej kary z pewnością zniechęciła większość "obrywaczy" przed kontynuowaniem nielegalnych praktyk. Teraz wiele osób zastanawia się nad nowymi, legalnymi sposobami na oszczędzanie. Naprzeciw im wyszła sama Biedronka.

Sieć opublikowała post w mediach społecznościowych, w którym co prawda nie zezwoliła na obrywanie liści kalafiorom, ale za to zaproponowała, jak można je wykorzystać.

Czy warto oberwać od kalafiora? Byle nie z liścia! Liście kalafiora są jadalne, co więcej - pyszne! - czytamy w poście Biedronki.

Przedstawiciele sieci podzielili się dwoma przepisami, które pozwalają wykorzystać zieloną część kalafiora - liście smażone na maśle oraz w wersji na chrupko.

Smacznego! A tym, którzy nie planują jeść liści, również radzimy ich nie odrywać. Dzięki nim kalafior będzie dłużej świeży i smaczny - wskazują aministratorzy fanpage'u Biedronki.
Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
Miał zero objawów. Brytyjczyk zmarł 8 miesięcy po diagnozie
Miał zero objawów. Brytyjczyk zmarł 8 miesięcy po diagnozie
Wstrząsające odkrycie archeologów. Tak zginęło 50 mln ludzi?
Wstrząsające odkrycie archeologów. Tak zginęło 50 mln ludzi?
Żona premiera Hiszpanii oskarżona o korupcję. Tak zachował się influencer w kawiarni
Żona premiera Hiszpanii oskarżona o korupcję. Tak zachował się influencer w kawiarni
"Na polskich poligonach". Sztab generalny Ukrainy ogłasza
"Na polskich poligonach". Sztab generalny Ukrainy ogłasza
Szefowa dyplomacji UE komentuje rozmowę Trumpa i Putina. "Nic się tam nie dzieje"
Szefowa dyplomacji UE komentuje rozmowę Trumpa i Putina. "Nic się tam nie dzieje"
Taki widok przy butelkomacie Biedronki. "Nikt tego nie odbiera"
Taki widok przy butelkomacie Biedronki. "Nikt tego nie odbiera"
Kiedy siać słonecznik ozdobny? Nie przegap terminu
Kiedy siać słonecznik ozdobny? Nie przegap terminu
Podano szczegóły pogrzebu Andrzeja Olechowskiego. Ważny apel rodziny
Podano szczegóły pogrzebu Andrzeja Olechowskiego. Ważny apel rodziny
Wpadł do sklepu. Zwyzywał kasjerkę. Nagle sięgnął do kieszeni
Wpadł do sklepu. Zwyzywał kasjerkę. Nagle sięgnął do kieszeni
Karawan na pogrzebie Litewki zatrzymał się. "Jakby na chwilę dla mnie"
Karawan na pogrzebie Litewki zatrzymał się. "Jakby na chwilę dla mnie"
Wandale zniszczyli pasiekę pod Tarnobrzegiem. Szukają świadków
Wandale zniszczyli pasiekę pod Tarnobrzegiem. Szukają świadków
Miał złoty zegarek. Ukradł krem za 15 zł. Ludzie grzmią. "Wiocha"
Miał złoty zegarek. Ukradł krem za 15 zł. Ludzie grzmią. "Wiocha"