Sprawdzamy pogodę dla Ciebie...
Wróć na
HNM
|
aktualizacja

Nie żyje prok. Ozimina. To on doprowadził Komendę do aresztu

124
Podziel się:

Stanisław Ozimina to znany na całą Polskę prokurator. Powodem jest fakt, że to on posłał za kratki niewinnego, jak się później okazało, Tomasza Komendę. Nigdy za to nie przeprosił. Miał 62 lata.

Nie żyje prok. Ozimina. To on doprowadził Komendę do aresztu
Tomasz Komenda w sądzie. Wtedy właśnie padł wyrok uniewinniający (Getty Images, Mateusz Wlodarczyk)

Stanisław Ozimina nie żyje, informuje "Gazeta Wyborcza". W 2000 roku postawił on zarzuty, jak się okazało - niesłuszne, udziału w zbrodni miłoszyckiej Tomaszowi Komendzie. Między innymi dzięki niemu Tomasz Komenda siedział w więzieniu 18 lat za zabójstwo, z którym nie miał nic wspólnego.

Prokurator miał 62 lata. Został pochowany na Cmentarzu Osobowickim we Wrocławiu. Na nagrobku znajduje się zmienione imię i nazwisko. Związane jest to z tym, że już za życia wiele osób kojarzyło go ze sprawą i negatywnie ustosunkowywało się do jego osoby.

Rok 2000. Zbrodnia w Miłoszycach pod Wrocławiem

W 2000 roku Ozimina dostał głośną sprawę - zabójstwa. Wówczas cała Polska żyła morderstwem 15-letniej dziewczyny, którą wcześniej zgwałcono w Miłoszycach, co miało miejsce w sylwestra, w 1996/1997 r.

Wtedy też prokurator otrzymał, jak wówczas uważał, przekonujący materiał, na podstawie którego zarzucił Komendzie gwałt. Później przesłuchiwał także osobiście oskarżonego.

To przez niego Komenda został wstępnie aresztowany. Ostatecznie prokurator Ozimina nie oskarżył przed sądem Tomasza Komendy, bo zrobił to inny prokurator. Wkrótce Komenda został skazany za zabójstwo. W więzieniu stracił najpiękniejsze lata swojego życia.

Nigdy nie przeprosił Tomasza Komendy

I choć po uniewinnieniu Komendy wiele osób uznałoby za co najmniej wskazane, aby Ozimina przeprosił za to, do czego się przyczynił, za cały ból i cierpienie, którego żadne pieniądze nie są w stanie wynagrodzić (wówczas) 41-letniemu mężczyźnie, to jednak tak się nie stało. Mało tego.

W marcu 2018 roku w wywiadzie dla "Super Expressu" Stanisław Ozimina przyznał, że dziś zrobiłby to samo. Wciąż utrzymywał, że dowody były przekonujące.

Te dowody, które wtedy miałem, sprawiały, że teraz też zrobiłbym dokładnie to samo - stwierdził.

W rozmowie z Faktem podkreślił natomiast, że nie ma sobie nic do zarzucenia. Nigdy nie miał zamiaru przeprosić.

Na razie nie mam takiego zamiaru, ale jest mi przykro, że niewinny człowiek trafił do aresztu. Gdybym go spotkał na ulicy, podałbym mu rękę. Podziwiam go za to, co przeżył w więzieniu - uważał.
Zobacz także: Polski sprzęt wojskowy w Ukrainie? "Kto chce, niech się chwali"
Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
o2pl
KOMENTARZE
(124)
JAŚ
3 miesiące temu
Jeszcze SĄD do piachu za niszczenie rodziny Tomasza.
Xoxo
3 miesiące temu
Bandzior i tyle
krawiec
3 miesiące temu
Myślę,że Komenda nie jest jedynym niewinnym oskarżanym przez tego typa.Prokuratura powinna zbadać wszystkie sprawy prowadzone przez Ozimine.
Armitage
3 miesiące temu
Czyżby kolejny seryjny samobójca?
Wiem i powiem
3 miesiące temu
Mam dla pana Tomasza Sekielskiego temat na nowy film Mafia na Dolnym Śląsku .Tuszowanie zbrodni popełnianych na niewinnych ludziach polegających na umyślnym wrabianie w przestępstwa. Bandyci działają niestandardowymi metodami co wprawia w osłupienie nawet prokuratorów. Działania te polegają na stosowaniu środków psychoaktywnych po których zanika funkcja zapamiętywania. Ofiary są wykorzystywane do kradzieży pieniędzy z bankomatów, a później odstawiane do miejsca zamieszkania i następuje totalna amnezja. Jeśli się komuś coś przypomni to jest oskarżany o alkoholizm albo o choroby psychiczne. Przestępców wspierają skorumpowani funkcjonariusze publiczni i wpływowi politycy z Wrocławia. Bandyci dopuszczają się gwałtów i umyślnego zarażania wirusem HIV. Inwigilacja ofiar przez kundli gdzie informacje z prowadzenia działań kontroli operacyjnej trafiają do przestępców.
usatysfakcjon...
3 miesiące temu
Pan Bóg nie rychliwy, ale sprawiedliwy! 62 lata to jeszcze dosyć młody wiek jak na faceta. Mógłby jeszcze pożyć. Na szczęście Pan Bóg go ukarał. Te osiemnaście lat, które odebrał z życia Komendy, a które sam mógł jeszcze przeżyć na ziemi, Pan Bóg odjął mu z życia!
rolnik
3 miesiące temu
Przyszła wiosna. Ozimina nie ma szans.
miejscowy
3 miesiące temu
W wolnej Polsce nikt nie może czuć się bezpiecznie. Boimy się ruskich czołgów, i słusznie! Ale zagrożenie dla naszego bezpieczeństwa znajduje się znacznie bliżej i nosi granatowe mundury. Każdy z nas może zostać jutro o czwartej nad ranem napadnięty we własnym domu przez uzbrojoną w karabiny granatową policję, skuty łańcuchami jak zwierzę i wyciągnięty z półnagi na ulicę, na oczach naszych sąsiadów. TVN w wieczornym dzienniku pokaże nasze upodlenie całemu światu i poinformuje o jakie to zbrodnie jesteśmy oskarżeni. Nikogo nie będzie interesować, że jesteśmy niewinni. Katowani i torturowani prędzej czy później przyznamy się do wszystkiego co nam każą. A jeśli nie, to i tak nie ma żadnego znaczenia, bo ten czy inny "prokurator ozimina" w razie potrzeby spreparuje jakieś "dowody". Dziś myjesz podłogi w jakimś podrzędnym magazynie, za rok dowiadujesz się że jesteś członkiem mafii. Dziś bawisz się z przyjaciółmi na imprezie, za tydzień zostajesz aresztowany za gwałt i morderstwo na zupełnie obcej osobie, tylko dlatego że głucha i na wpół ślepa sąsiadka powiedziała prokuratorowi oziminie, że wydaje jej się, że to mogłeś być ty. itd., itp. Mnie bez różnicy, czy rozjadą mnie ruskie czołgi czy prokurator ozimina. Więc jeśli kiedyś dadzą mi broń i każą strzelać do wroga... to lepiej żeby zdawali sobie sprawę, że na liście zagrożeń mojego bezpieczeństwa zajmują bardzo wysoką pozycję. Tuż obok Putina i jego barbarzyńskiej hordy.
czytelnik
3 miesiące temu
Wymiar sprawiedliwości tak działa, " dajcie nam człowieka, a my paragraf znajdziemy", tak jest do chwili obecnej. prwdziwi sprawcy byli chronieni, bo byli dziećmi ludzi z układu. Sprawiedliwość nie tylko ślepa , ale i głucha.
Nelka
3 miesiące temu
To jak z pytaniem: Kto winny śmierci Jezusa Chrystusa na Krzyżu ? Piłat czy żydzi, czy kapłani synagogi ?? Piłat był tylko urzędnikiem. Wmawiano mu, że Jezus zasłużył, że chce Piłata namiestnika, wygryźć ze stanowiska, zrobić mu kłopoty i doprowadzić do buntu przeciw cesarstwu.- Piłat uprzedzony przez małżonkę, która miała sen ostrzegawczy, że mogą skazać niewinnego, błagała aby ręki do9 tego nie przyłożył. Piłat trzy razy oświadczał niewinność Jezusa. Król Herod, bawidamek, też nie czuł się zaniepokojony oświadczeniem Jezusa, że "Jest królem". Owszem chciał go poznać ale uważał Jezusa za godnego pożałowania. Piłat absolutnie nie widział żadnej winy w tym Człowieku. Ale synagogalni kapłani podburzali lud, bo wszystko co robił i głosił przerażało ich i podkopywało sprawy doktrynalne. Postanowili wytłumaczyć ludowi, że naraża ich na rewolucję, zagrożenie z Cesarstwa Rzymskiego, podczas kiedy jowialny i spokojny siedzi Piłat i da się znieść, a Herod w Rzymie wychowany też lojalny Rzymowi. I mówił Jezus: "Moje Królestwo nie jest z tego świata, nie teraz..." A uczniom i Apostołom mówił : "Królestwo Boże jest w was". I przymusili Piłata, umył ręce "ja nie mam nic wspólnego z waszym wyrokiem". Lud wołał "Ukrzyżuj Go!" - Piłat brnął dalej ku obronie Jezusa "Którego chcecie abym wam uwolnił ? -odpowiedzieli żydzi "Barabasza! - woleli bandytę. I kto Twoim zdaniem zadecydował o śmierci Jezusa ? Kto ? Kto poniósł odpowiedzialność ? Królestwo Boże jest w pewnych osobach, ale nie ma go w świecie jeszcze. Marna Tha!
Trzeba
3 miesiące temu
Tak żyć ,by po śmierci nie musieli ci nazwiska zmieniać .
Rio
3 miesiące temu
Niech mu ziemia ciężką będzie.
wina PiSu
3 miesiące temu
Są ślady zębów tego zbira (Tomasza Komendy), ślady DNA (Tomasza Komendy), wszelkie możliwe znaki. Mówi w listopadzie 2000 roku LECH KACZYŃSKI ówczesny minister sprawiedliwości osobiście nadzorujący tę sprawę.
Adik
3 miesiące temu
Piekło się ucieszyło 👍👍👍👍👍
...
Następna strona
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić