Nie żyje ceniony adwokat Jerzy Sioła. Szok, w jakim stanie był sprawca wypadku

Jak informuje Radio Eska, ceniony krakowski adwokat Jerzy Sioła zmarł po potrąceniu przez kierowcę, który był pod wpływem alkoholu i narkotyków. Do wypadku doszło na skrzyżowaniu ulic Dietla i Sukienniczej w Krakowie. 47-letni prowadzący uciekł z miejsca zdarzenia, ale jeszcze tej samej nocy policja go zatrzymała.

PolicjaNie żyje krakowski adwokat Jerzy Sioła. Szok, w jakim stanie był sprawca (zdjęcie ilustracyjne)
Źródło zdjęć: © Adobe Stock | RADEK LASKOWSKI
Agnieszka Potoczny-Łagowska

79-letni prawnik, Jerzy Sioła, został potrącony na ruchliwym skrzyżowaniu w centrum Krakowa. Według ustaleń Radia ESKA kierowca nie zatrzymał się, by udzielić pomocy, i z impetem odjechał, zostawiając ciężko ranną ofiarę na miejscu incydentu.

Nie żyje krakowski adwokat Jerzy Sioła. Szok, w jakim stanie był sprawca potrącenia

Do tragedii doszło w rejonie skrzyżowania ulic Dietla i Sukienniczej. Sprawca - jak wynika z informacji przekazanych przez policję - prowadził auto w stanie upojenia alkoholowego, a jednocześnie był pod wpływem narkotyków.

Służby szybko podjęły działania w sprawie kierowcy oraz pasażerki auta. W pojeździe miała znajdować się kobieta, która również próbowała uniknąć kontaktu z policją.

Policja: 47-letni sprawca w areszcie na trzy miesiące

Kom. Piotr Szpiech, rzecznik krakowskiej policji, podał Radiu Eska, że sprawcę udało się schwytać jeszcze tej samej nocy.

Policjanci jeszcze tej samej nocy zatrzymali kierującego. Był to 47-letni obywatel Ukrainy. Wstępne badanie wykazało, że był nietrzeźwy. Sąd na wniosek prokuratury zastosował wobec niego tymczasowy areszt na trzy miesiące - powiedział Radiu ESKA kom. Piotr Szpiech.

Policjanci zatrzymali także pasażerkę. Jak poinformował rozgłośnię kom. Szpiech, doszło do tego na terenie powiatu sandomierskiego. Kobieta w wieku 46 lat - według zapowiedzi rzecznika - ma zostać doprowadzona do prokuratury.

Jakie konsekwencje grożą za śmiertelny wypadek po alkoholu i narkotykach

Według Radia ESKA mężczyźnie grozi kara do 20 lat więzienia. W materiale podkreślono, że polskie prawo przewiduje szczególnie surowe sankcje, gdy śmiertelny wypadek łączy się z prowadzeniem pojazdu pod wpływem alkoholu lub narkotyków oraz ucieczką z miejsca zdarzenia.

Wybrane dla Ciebie