Niemcy komentują zawieszenie broni w Libanie. To "nie był dobry" dzień Nenanjahu
Niemiecki „Frankfurter Allgemeine Zeitung” ocenia, że 10-dniowe zawieszenie broni to sukces Donalda Trumpa. Według gazety premier Izraela Benjamin Netanjahu "musiał ulec presji Waszyngtonu".
Najważniejsze informacje
- Donald Trump ogłosił 10-dniowy rozejm między Izraelem a Hezbollahem po rozmowach z przywódcami Libanu i Izraela.
- "FAZ" wskazuje, że USA wysłały sygnał przywództwa w regionie, ignorując sprzeciw Izraela.
- Gazeta ostrzega, że brak wycofania izraelskich wojsk z Libanu może skrócić trwałość rozejmu.
W czwartek prezydent USA Donald Trump poinformował o rozmowach z prezydentem Libanu Josephem Aounem i premierem Izraela Benjaminem Netanjahu, które zakończyły się zgodą na 10-dniowe zawieszenie broni. Jak relacjonuje PAP, "Frankfurter Allgemeine Zeitung" widzi w tym przede wszystkim polityczny sygnał z Waszyngtonu. Dziennik podkreśla, że to Amerykanie, a nie Izrael, mają dziś kreślić ramy gry na Bliskim Wschodzie.
"FAZ" przypomina, że od półtora miesiąca Izrael walczy z Hezbollahem i utrzymuje kontrolę nad częścią południowego Libanu. W ocenie gazety szanse na trwałe zakończenie tej fazy konfliktu "pozostają niewielkie", choć Hezbollah "ostrożnie i z nieufnością" sygnalizuje gotowość do respektowania porozumienia. Kluczowy wniosek redakcji: rozejm to polityczny sukces Trumpa, który – zdaniem dziennika – szuka wyjścia z napięcia wokół Iranu bez utraty twarzy.
WIDEOKolejne zbrodnie Izraela w Libanie. Trump zapewnia o rozmowach pokojowych
To "nie był dobry" dzień Nenanjahu
Dziennik z Frankfurtu twierdzi, że Netanjahu uległ presji Białego Domu. Według "FAZ" prezydent USA dążył do wstrzymania walk z Hezbollahem, ponieważ jest to warunek Teheranu do "zawarcia porozumienia z Iranem”. Według "FAZ" czwartek, dzień ogłoszenia zawieszenia broni, "nie był dobry" dla izraelskiego premiera.
"W staraniach, by usunąć przeszkodę Libanu na drodze do porozumienia z Iranem, amerykański prezydent zignorował izraelski sprzeciw" - podaje "FAZ", dodając, że tym ruchem amerykański prezydent "wysłał wiadomość, że to on, a nie izraelski sojusznik, odgrywa przywódczą rolę w regionie".
Kruchy rozejm bez wycofania wojsk
Jednocześnie redakcja zastrzega, że odmowa wycofania wojsk izraelskich z terytorium Libanu "budzi obawy, że zawieszenie broni może być krótkotrwałe". To element, który – w opinii gazety cytowanej przez PAP – może przesądzić o trwałości 10-dniowego porozumienia. Hezbollah działa poza kontrolą rządu w Bejrucie, co dodatkowo komplikuje wdrażanie uzgodnień w terenie.