Nietypowe hobby. Miał 10 minut na ucieczkę z Białorusi

Z Białorusi uciekł mężczyzna o nietypowym hobby. Wadim Simonow do protestowania wykorzystywał swoją pasję - bieganie. Trasy wyznaczał tak, aby na zdjęciach GPS układały się w konkretne obrazy. Przed reżimem Aleksandra Łukaszenki uciekł do Gruzji. Jak mówi, na ucieczkę miał 10 minut.

Wadim Simonow uciekł z Białorusi Wadim Simonow uciekł z Białorusi
Źródło zdjęć: © Telegram

Pochodzący z Mińska mężczyzna jest specjalistą ds. sprzedaży. Biegać zaczął pięć lat temu. Najpierw był maraton charytatywny, ale Simonow szybko złapał bakcyla i dostał się do szkoły, która przygotowywała chętnych do biegania większych maratonów.

Po sfałszowanych wyborach prezydenckich w 2020 roku Białorusini wyszli na ulice, aby zaprotestować przeciwko reżimowi Łukaszenki. Wśród protestujących był także Simonow.

Biegałem po dzielnicy z flagą, chodziłem na marsze podwórkowe, rysowałem. W zeszłym roku otrzymałem wezwanie do "porozmawiania" o zdjęciach w mediach społecznościowych, ale wszystko skończyło się rozmową telefoniczną - tłumaczy Wadim, którego cytuje "Nasza Niwa".

To nie był jednak koniec. Simonow stał się niewygodny dla władzy. Protestował, jak mógł. W pewnym momencie wpadł na pomysł, aby swoje trasy biegowe układać w taki sposób, aby tworzyły konkretne obrazy na zdjęciach GPS. Tak wyraził m.in. poparcie dla Ukrainy w wojnie z Rosją.

Jeden z "obrazów" Simonowa. Nawiązanie do obrońców ukraińskiej Wyspy Węży i ich słów "rosyjski okręcie wojenny, pier*** się"
Jeden z "obrazów" Simonowa. Nawiązanie do obrońców ukraińskiej Wyspy Węży i ich słów "rosyjski okręcie wojenny, pier*** się" © Google
Bieg wokół Mińska
Bieg wokół Mińska © Google

Musiał uciekać z kraju

W zeszłym tygodniu mężczyzna otrzymał kolejne wezwanie do skrzynki pocztowej. Jak mówi, dostał "zaproszenie" do sądu w sprawie administracyjnej. Simonow bał się konsekwencji, w tym pobytu w więzieniu. Zdając sobie sprawę, co takie wezwanie może oznaczać, Simonow wyjechał z Białorusi do Tbilisi.

Jak twierdzi mężczyzna, z Białorusi musiał wyjechać w "10 minut", biorąc ze sobą tylko plecak i buty do biegania. W Tbilisi nowe życie rozpoczęło się od biegu na 10 km.

Putin zawęża plany. Wiceminister z PiS o pomocy z Polski

Wybrane dla Ciebie