Mateusz Domański
Mateusz Domański| 

Nowacka kontynuuje rewolucję w szkołach. Sypią się gromy

166

Minister edukacji Barbara Nowacka kontynuuje proces zmian w szkołach. Ostatnio szefowa resortu oświaty oznajmiła, że usuwa z listy lektur dwa znane nazwiska - Jarosława Marka Rymkiewicza i Jacka Dukaja. Na ten ruch ostro zareagował jeden z najpopularniejszych polskich pisarzy Jakub Żulczyk.

Nowacka kontynuuje rewolucję w szkołach. Sypią się gromy
Nowacka kontynuuje rewolucję w szkołach. Sypią się gromy (PAP)

Poprzedni resort edukacji co jakiś czas mieszał w listach lektur. Podczas rządów ministra Przemysława Czarnka dbano o to, by nie brakowało twórców wpisujących się w hasło "Bóg, honor, ojczyzna".

Tymczasem idą kolejne cięcia. Minister edukacji Barbara Nowacka oznajmiła w TVN, że z nowej listy lektur znikną dzieła Jarosław Rymkiewicza i Jacka Dukaja.

Lista lektur była gigantyczna i niestety nieczytana. Były pewne pomysły indoktrynacyjne, na przykład w ostatnich latach powkładano poezję niejakiego (Jarosława Marka) Rymkiewicza. Eksperci bardzo rekomendowali usunięcie. Podpisałam dokument, gdzie pan Rymkiewicz czy pan (Jacek Józef) Dukaj się nie pojawiają - powiedziała Nowacka.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zobacz także: Alarm na Gran Canarii. Po tym nagraniu zamknięto plaże

Ruch Nowackiej wywołał ogromne poruszenie. Minister edukacji została oskarżona o to, że wykreśla z listy człowieka, który jest zaliczany przez wiele osób do grona najwybitniejszych żyjących pisarzy polskich.

Jakub Żulczyk ostro o ruchu minister edukacji

Litości dla Barbary Nowackiej nie miał Jakub Żulczyk, jeden z najpopularniejszych polskich pisarzy.

Rytuał skreślania kolejnych nazwisk przy kolejnych zmianach władzy jest idiotyczny, to jakieś walenie w bęben przy ognisku. Najobrzydliwsze jest w tym jednak deprecjonowanie literatury. Robił to Czarnek, robi to teraz Nowacka - napisał na Facebooku.
Nie uważam jakoby Rymkiewicz i Dukaj byli autorami, do których czytania trzeba zmuszać, nie sądzę też, aby byli autorami powszechnie zrozumiałymi dla nastolatków. Wbijanie ich do głów na etapie liceum — tak jak wbijanie Kafki, Schulza czy Gombrowicza — może zabić, a nie rozpalić miłość do literatury. Nie zgadzam się jednak na mówienie o Jarosławie Marku Rymkiewiczu per 'niejaki Rymkiewicz'. Jest to wstrętne i świadczy tylko o horyzontach kulturowych ministry - podkreślił.

W dalszej części wpisu zwrócił uwagę na to, że Rymkiewicz u wielu osób jest na cenzurowanym. A wszystko dlatego, że swego czasu w "Gazecie Polskiej" opublikowany został wiersz jego autorstwa ku czci Jarosława Kaczyńskiego.

Trwa ładowanie wpisu:facebook
Oceń jakość naszego artykułu:

Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Zobacz także:
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem stronyKliknij tutaj, aby wyświetlić