aktualizacja 

Lekarz zaniechał reanimacji i odłączył pacjenta od aparatury. Trafił do aresztu

114

Lekarz Andrij K. zaniechał reanimacji 86-letniego pacjenta w szpitalu w Gorzowie Wielkopolskim, a następnie odłączył go od aparatury podtrzymujacej życie. Medyk trafił do aresztu pod zarzutem zabójstwa. Jednak Prokurator Krajowy zmienił decyzję śledczych, uznając, że areszt był niezasadny. Młody lekarz wyszedł na wolność.

Lekarz zaniechał reanimacji i odłączył pacjenta od aparatury. Trafił do aresztu
Do zdarzenia doszło w Wielospecjalistycznym Szpitalu Wojewódzkim w Gorzowie Wlkp (Google Street View)

Pacjent z komplikacjami

Pacjent, który w styczniu trafił na OIOM Wielospecjalistycznego Szpitala Wojewódzkiego w Gorzowie Wlkp., był po usunięciu jelita cienkiego. Już wcześniej u 86-latka miało dojść do licznych komplikacji. Miał m.in. zator tętnicy krezkowej górnej, zawał nerki, śledziony i jelita, niewydolność serca i nerek, zapalenie otrzewnej i sepsę. Po przeprowadzonej operacji nadal istniało duże ryzyko zgonu.

Lekarz zaniechał reanimacji ze względów humanitarnych

Andrij K. był na sali wybudzeń, na której znajdował się 86-latek po operacji usunięcia jelita cienkiego. Wówczas uznał, że źrenice pacjenta nie reagują na światło, nie ma ruchu w drogach oddechowych ani wyczuwalnego tętna.

Lekarz ze względów humanitarnych zaniechał reanimacji i odłączył pacjenta od aparatury. Zebrała się komisja, która uznała, że Andrij K. nie popełnił błędu w sztuce medycznej, gdy stwierdzał zgon. Wątpliwości budziło jedynie to, że Andrij K. decyzję o odłączeniu pacjenta od aparatury podjął samodzielnie, a nie za zgodą konsylium. Ale to nie podważyło "zasadnej decyzji medycznej". Jednak inny lekarz doniósł na Andrieja K., który został w kwietniu aresztowany pod zarzutem zabójstwa pacjenta.

Mamy do czynienia z działaniem medycznym, dlatego aresztowanie i zarzut zabójstwa wydają się tak bezzasadne, że nie znajduję słów, żeby to skomentować - mówił w rozmowie z "Polityką" prof. Maciej Żukowski, szef komisji lekarskiej, która wyjaśniała sprawę.

Areszt dla lekarza. Prokuratura zabiera głos

Zarzut wobec lekarza brzmiał poważnie, ale zdaniem Prokuratora Krajowego Dariusza Korneluka, decyzja o areszcie była niezasadna. Stąd 12 czerwca zapadła decyzja o jej uchyleniu.

Ocena ta wskazuje na konieczność uzupełnienia materiału dowodowego poprzez uzyskanie kluczowego dowodu, tj. opinii biegłego lekarza, zespołu biegłych albo instytucji naukowej lub specjalistycznej w celu ustalenia, czy decyzje podejmowane przez Andrija K. wobec pacjenta były prawidłowe, a jeśli nie, to czy zostały podjęte na skutek błędu medycznego. Przeprowadzenie tego dowodu i jego szczegółowa analiza pozwoli na prawidłową ocenę prawno-karną zachowania Andrija K., a tym samym dokonanie prawidłowej subsumpcji przepisu prawa karnego. Prowadzi to do konkluzji, że stosowanie tymczasowego aresztowania wobec Andrija K. na tym etapie śledztwa należy uznać za niezasadne — przekazała "Faktowi" prok. Anna Adamiak, rzeczniczka prasowa Prokuratora Generalnego.
Autor: EWS
Oceń jakość naszego artykułu:

Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Zobacz także:
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem stronyKliknij tutaj, aby wyświetlić