Nowe fakty o rodzinie z Czerników. 24-letni Damian także był ofiarą

Historia z Czerników wstrząsnęła całą Polską. Okazuje się, że ofiarami dramatu rozgrywającego się w rodzinie G. są nie tylko zamordowane dzieci z kazirodczego związku ojca i córki. W tym domu cierpiał także 24-letni Damian, syn aresztowanego Piotra G. - Nie zasłużył na takie traktowanie - mówi o chłopaku sąsiadka rodziny.

Nowe fakty o rodzinie z Czerników. 24-letni Damian także był ofiarąNowe fakty o rodzinie z Czerników. 24-letni Damian także był ofiarą
Źródło zdjęć: © PAP | Adam Warżawa

Nie milkną echa dramatu, który rozgrywał się w jednym z domów w małej kaszubskiej wsi Czerniki. 54-letni Piotr G. i jego 20-letnia córka Paulina zostali aresztowani w związku z podejrzeniem kazirodztwa oraz morderstw trzech noworodków.

Śledczy ustalili, że dwoje dzieci było owocem związku mężczyzny z Pauliną, a trzecie z jej starszą siostrą, która miała zostać zmuszona przez ojca do współżycia. Świadkiem chorego procederu rozgrywającego się za zamkniętymi drzwiami był 24-letni Damian - lekko upośledzony umysłowo syn Piotra G.

Czerniki. 24-letni Damian to kolejna ofiara Piotra G.

Jak dowiedział się "Fakt", w ostatnim czasie Damian mieszkał sam z siostrą i ojcem, którzy mieli traktować go karygodnie. Według relacji świadków, chłopak często był wypędzany z domu i godzinami przesiadywał na ławce na podwórku.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zatrzymania po śmierci 16-latka z Wrocławia. To młodzi ludzie

Jedyne pocieszenie 24-latkowi zapewniały wyjazdy do Środowiskowego Domu Samopomocy w Konarzynach, gdzie miał przyjaciół i uczył się rzeźbienia w drewnie. Niestety, w związku z ujawnieniem wstrząsających faktów na temat rodziny Damiana, podjęto decyzję o jego przeniesieniu.

Według nieoficjalnych informacji chłopak przebywa obecnie w ośrodku dla bezdomnych. Stracił jedyne miejsce, w którym czuł się dobrze i swobodnie. - Kiedy okazało się, że nie wraca z nami do Czerników, płakał. Nie chciał opuszczać ośrodka w Konarzynach - mówi "Faktowi" sąsiadka rodziny G., pani Sławomira.

Syn Piotra G. o wszystkim wiedział. "Damian wyznał mi, co robią siostra i ojciec"

W dniu, który wywrócił jego życie do góry nogami - 16 września, gdy policja znalazła ciała dzieci w jego rodzinnym domu - Damian zdecydował się na szczere wyznanie. Opowiedział pani Sławomirze o tym, co dzieje się w rodzinie G.

Powiedział, że jest źle traktowany i wyzywany, i że będzie musiał się wyprowadzić. Wyznał mi też, że jego siostra i ojciec 'to' robią - kobieta mówi w rozmowie z tabloidem.

Pani Sławomira zna Damiana od czasów, gdy ten był jeszcze dzieckiem. Podkreśla, że 24-latek jest poczciwym i spokojnym człowiekiem z dobrym sercem, który musiał dużo wycierpieć. Ojciec miał traktować syna pogardliwie, nie dbać o jego podstawowe potrzeby, skupiając się wyłącznie na córce.

Piotr G. chodził w markowych ubraniach, Paulinie kupował perfumy, a Damian wciąż był ubrany w te same spodnie. Był tak niedożywiony, że gdy przyjeżdżał do nas do ośrodka, potrafił zjeść cztery dokładki. Bywało, że sypiał na ławkach za świetlicą wiejską. Nie zasłużył na takie traktowanie - podsumowuje kobieta.
Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
Chłopiec przestał oddychać. Karetka przyjechała po 24 minutach
Chłopiec przestał oddychać. Karetka przyjechała po 24 minutach
Pożar w czeskich Pardubicach. ABW zatrzymała dwoje Polaków
Pożar w czeskich Pardubicach. ABW zatrzymała dwoje Polaków
28-letni Brytyjczyk miał to w bagażu. Strażnicy ujawnili 11 sztuk
28-letni Brytyjczyk miał to w bagażu. Strażnicy ujawnili 11 sztuk
W Polsce odkryto grobowiec sprzed 6 tys. lat. Ma 42 metry długości
W Polsce odkryto grobowiec sprzed 6 tys. lat. Ma 42 metry długości
Hiszpania odpowiada USA. Spór o eutanazję w Barcelonie
Hiszpania odpowiada USA. Spór o eutanazję w Barcelonie
Kłęby dymu w rejonie Lotniska Chopina. Niepokojące zdjęcia
Kłęby dymu w rejonie Lotniska Chopina. Niepokojące zdjęcia
24-latek zmarł w autobusie miejskim w Białymstoku. Prokuratura prowadzi śledztwo
24-latek zmarł w autobusie miejskim w Białymstoku. Prokuratura prowadzi śledztwo
Porzuciła psa na lotnisku. Sąd wydał nakaz aresztowania
Porzuciła psa na lotnisku. Sąd wydał nakaz aresztowania
Leśnik apeluje. "Absolutnie nie dotykamy marczaków"
Leśnik apeluje. "Absolutnie nie dotykamy marczaków"
Wielkanocna zupa chrzanowa, która zawsze się udaje. Prosty przepis
Wielkanocna zupa chrzanowa, która zawsze się udaje. Prosty przepis
Jesteś fanem motoryzacji? Musisz znać odpowiedź na trzecie pytanie
Jesteś fanem motoryzacji? Musisz znać odpowiedź na trzecie pytanie
Wyrok za tragiczny wypadek w Szymbarku. Rodzina ofiary nie kryje oburzenia
Wyrok za tragiczny wypadek w Szymbarku. Rodzina ofiary nie kryje oburzenia