Nowe nagrania z Gniezna. Materiał budzi przerażenie

Niszczycielską moc miał żywioł, który w poniedziałek (20 maja) uderzył w Gniezno. Nagrania ukazujące nawałnicę oraz jej skutki pokazał w sieci Łukasz Kuliński. Jego materiał budzi przerażenie. To cud, że nikt nie zginął.

Łukasz Kuliński pokazał nagrania z GnieznaŁukasz Kuliński pokazał nagrania z Gniezna
Źródło zdjęć: © Łukasz Kuliński - Wielkopolski Łowca Burz | Facebook
Mateusz Domański

Koszmarny początek tygodnia w Gnieźnie. Poniedziałek upłynął pod znakiem walki z żywiołem. W pierwszą stolicę Polski uderzyła niszczycielska nawałnica. Zalane zostały drogi, pojazdy, domy, sklepy czy szkoły. Burza siała spustoszenie.

Najsilniejsze zjawiska burzowe wystąpiły około godz. 12:00. Łukasz Kuliński, który jest wielkopolskim łowcą burz, zaznacza na Facebooku, że sytuacja w Gnieźnie była wyjątkowa. Dlaczego?

Rozwijające się burze nad Gnieznem szybko intensyfikowały, a jednocześnie za nimi powstawały kolejne komórki, efektem czego przez około 2 godziny występowały bardzo silne, nawalne opady deszczu i gradu! Jak wynika z danych pomiarowych z nieoficjalnych stacji meteorologicznych, w ciągu 2 godzin spadły aż 84 l/m2! Warto w tym momencie wspomnieć, że według normy wieloletniej, suma opadów w maju dla Gniezna wynosi około 60 mm. W ciągu więc dwóch godzin, miesięczna norma została przekroczona! - wyjaśnił.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Brudziński apeluje do młodych. Ostrzega przed Tuskiem

Niszczycielski żywioł uderzył w Gniezno

Długotrwałe i intensywne opady deszczu oraz gradu doprowadziły do poważnych zalań oraz podtopień. Pod wodą znalazły się drogi czy też parki.

Dobrym przykładem jest tutaj park miejski na którym zalegało kilkadziesiąt centymetrów wody - zauważa Kuliński.

W kulminacyjnym momencie zalegała kilkucentymetrowa warstwa gradu. Ekspert zauważa także, iż powstawały "zaspy" o wysokości kilkunastu/kilkudziesięciu cm. Przeciętnie średnica gradu nie przekraczała 2-3 cm.

Łukasz Kuliński podzielił się też autorskim materiałem. Został on zrealizowany na terenie Gniezna w trakcie i po nawałnicy.

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
"Nic cię teraz nie uratuje". Mocne słowa do Trumpa. Krytyk grzmi
"Nic cię teraz nie uratuje". Mocne słowa do Trumpa. Krytyk grzmi
Mijają ją tysiące turystów. Willa "Pod Skocznią" kryje mroczną tajemnicę
Mijają ją tysiące turystów. Willa "Pod Skocznią" kryje mroczną tajemnicę
Niesie się ujęcie z Bieszczad. To nie dzieło AI. Aż przecierają oczy
Niesie się ujęcie z Bieszczad. To nie dzieło AI. Aż przecierają oczy
Wyskoczył z leśnych ostępów. Widzieli go tylko przez moment. Spójrzcie
Wyskoczył z leśnych ostępów. Widzieli go tylko przez moment. Spójrzcie
Szkodnik atakuje uprawy polskich rolników. "Powoduje duże straty"
Szkodnik atakuje uprawy polskich rolników. "Powoduje duże straty"
Ciało w fosie w centrum miasta. To zaginiony 21-latek
Ciało w fosie w centrum miasta. To zaginiony 21-latek
Tragedia na Mazurach. To 15-letni Oskar. Nagle zobaczyli "znak"
Tragedia na Mazurach. To 15-letni Oskar. Nagle zobaczyli "znak"
Ksiądz zatrzymany za jazdę po alkoholu. Jechał do McDonald's
Ksiądz zatrzymany za jazdę po alkoholu. Jechał do McDonald's
Molo w Sopocie oblężone. Turyści spędzają Wielkanoc nad Bałtykiem
Molo w Sopocie oblężone. Turyści spędzają Wielkanoc nad Bałtykiem
Bohaterski szczur doczekał się pomnika. Zrobił coś wyjątkowego
Bohaterski szczur doczekał się pomnika. Zrobił coś wyjątkowego
"To cud, że stres go nie zabił". Zajączek znalazł się w polu rażenia
"To cud, że stres go nie zabił". Zajączek znalazł się w polu rażenia
Idealne jajka potrzebują 32 minut i 2 garnków. Oto powód
Idealne jajka potrzebują 32 minut i 2 garnków. Oto powód