Nowy plan Ukraińców na wojnę. Wskazali jeden, kluczowy element

Minister obrony Ukrainy Rustem Umerow przyznał z rozmowie z Fox News, że zachodnia pomoc umożliwiła Siłom Zbrojnym Ukrainy wyzwolenie połowy terytorium okupowanego przez Rosję od początku inwazji. Kijów ma już plan na prowadzenie wojny w przyszłym roku, ale bez pomocy Zachodu z agresorem sobie nie poradzi.

Nowy plan Ukraińców na wojnę. Wskazali jeden, kluczowy element
Ukraińcy poprosili o pomoc Amerykanów, mają plan na kolejny rok wojny (PAP, PAP/EPA/SHAWN THEW)

Wojna w Ukrainie trwa już niemal dwa lata i wydaje się, że po okresie ofensywnych działań Ukraińców przechodzi w nową fazę. Zapoczątkowana latem kontrofensywa nie udała się, odzyskano raptem 19 kilometrów zajętych przez Rosję terenów, a media szeroko rozpisują się o konflikcie dowódców z Kijowa z Amerykanami.

Co więcej, media coraz częściej donoszą o poważnym konflikcie prezydenta Wołodymyra Zełenskiego z generałem Walerijem Załużnym, czyli głównodowodzącym Siłami Zbrojnymi Ukrainy. Teraz czeka nas nowy etap konfliktu, w którym to Rosja może być aktywną stroną, a ZSU przejdzie do defensywy. I będzie czekać na swoją szansę.

Ukraińcy mają już plan na rok 2024, ale ten się nie uda bez pomocy Zachodu.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zobacz także: Rosjanie zmierzali na front. Nagle z ich T-72 nic nie zostało

Minister obrony Rustem Umerow właśnie dlatego ruszył do USA, gdzie spotkał się z dowódcami US Army i gdzie toczył długie rozmowy w Pentagonie. Gdy w Kongresie ważą się losy kolejnego pakietu pomocy dla Kijowa, a europejskie kraje nie potrafią dotrzymać składanych obietnic, Ukraina prosi o kolejne wsparcie. I argumentuje, dlaczego to ważne.

- Bez zachodniej pomocy nie udałoby się nam wyzwolić połowy naszych terenów, które po inwazji zajęli Rosjanie - przyznał Umerow w telewizji Fox News i dodał, że bez wsparcia wojna może zakończyć się klęską. Siły Zbrojne Ukrainy mają gotowy plan działań na 2024 rok, ale ten zależny jest od pomocy z USA oraz zachodniej Europy.

Potrzeba ciężkiego sprzętu, amunicji i szkoleń. Tylko tak uda się pokonać Rosjan.

Trwa ładowanie wpisu:twitter

Wołodymyr Zełenski oświadczył w listopadzie, że ​​siły ukraińskie zaplanowały kilka wersji ofensywy w 2024 roku i chcą wyzwolić większość okupowanych terytoriów. Taki cel był na rok 2023, ale kontrofensywa była nieudana i kosztowała życie setek żołnierzy. Teraz ma być lepiej, a Ukraińcy zamierzają wyciągnąć wnioski z popełnionych błędów.

Rosjanie dobrze przygotowali się do obrony, do tego dowódcy w Kijowie nie posłuchali sugestii Amerykanów, którzy oczekiwali masywnego ataku na Robotyne i dalej na południe, w stronę Krymu. Jak pokazał czas, mieli rację i to tutaj ZSU odniosła największe sukcesy. Zajęło jej to kilka miesięcy, a miało tylko kilkanaście dni.

Instytut Studiów nad Wojną ocenia, że ​​Ukraina musi wyzwolić strategicznie ważne obszary na wschodzie oraz południu (Krym, Donbas i Ługańsk) znajdujące się pod okupacją rosyjską. Tylko tak można będzie zapewnić Ukrainie długoterminowe bezpieczeństwo w regionie i pomóc w odbudowie gospodarki.

Ukraina planuje wprowadzić w armii wzorce NATO i przeprowadzić rewolucję w Siłach Zbrojnych, by te lepiej pasowały do Sojuszu i były jeszcze bardziej profesjonalne. Nie zrobi tego bez wsparcia Zachodu, ciężkiego sprzętu oraz amunicji, której może zabraknąć.

Autor: KGŁ
Oceń jakość naszego artykułu:

Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Zobacz także:
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić