Nowy przywódca Iranu. Wielki Mufti mówi wprost
Mufti Omanu Ahmed bin Hamad Al Khalili zareagował na wybór Modżtaby Chameneiego na najwyższego przywódcę Iranu. Złożył gratulacje i wezwał do kontynuacji wsparcia dla Palestyny.
Najważniejsze informacje
- Mufti Omanu publicznie pogratulował Iranowi szybkiego obsadzenia stanowiska najwyższego przywódcy.
- Zaapelował, by nowy lider kontynuował wsparcie sprawy palestyńskiej i sprzeciw wobec syjonizmu.
- Wpis został opublikowany w mediach społecznościowych, co odnotowały arabskie serwisy informacyjne.
Po wyborze Modżtaby Chameneiego na najwyższego przywódcę Iranu, pierwsze reakcje napłynęły również z Omanu. Mufti tego kraju w krótkim komunikacie w mediach społecznościowych pogratulował nowemu przywódcy i wyraził oczekiwania dotyczące jego działań w sprawie Palestyny.
Mufti z Omanu w swoim wpisie pochwalił szybkie objęcie władzy przez Modżtabę Chameneiego po śmierci poprzedniego przywódcy Iranu. Zwrócił uwagę, że szybkie działanie zmniejsza niepewność i porządkuje sytuację polityczną w kraju.
Podkreślił także znaczenie ciągłości w polityce zagranicznej Iranu, szczególnie w sprawach związanych z Palestyną. Według serwisu, komentarz miał charakter zarówno gratulacyjny, jak i mobilizujący.
"Nie dajmy się zwariować". Trwa wojna, Polacy lecą do Dubaju
W swoim wpisie mufti z Omanu zaapelował, aby nowy najwyższy przywódca Iranu, Modżtaba Chamenei, kontynuował politykę swojego zmarłego poprzednika w kwestii wsparcia dla Palestyńczyków.
Wyraził nadzieję, że Teheran będzie nadal sprzeciwiał się syjonizmowi. Jego komentarz ma duże znaczenie symboliczne i polityczne, bo pokazuje oczekiwania części opinii publicznej w regionie wobec Iranu po zmianie przywódcy religijnego.
Ucieszyło nas, że Iran szybko wypełnił próżnię po swoim zmarłym przywódcy, przekazujemy im szczere gratulacje. Modlimy się o powodzenie dla nowego przywódcy i mamy nadzieję, że podąży śladem poprzednika w popieraniu sprawy palestyńskiej i przeciwstawianiu się syjonizmowi - podkreśla Ahmed bin Hamad Al Khalili, cytowany przez portal arabi21.com.
Po wyborze Modżtaby Chameneia siły Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej, policja oraz dyplomaci złożyli uroczystą przysięgę wierności nowemu liderowi. Poparcie zadeklarowali również rebelianci Huti z Jemenu, określając ten wybór jako "poważny cios dla wrogów Iranu". Czyn ten powtórzyły proirańskie milicje z Iraku oraz organizacja Fatemijun, znana z walk w Syrii.
Izrael podkreślił już, że nowy przywódca Iranu będzie jego bezpośrednim celem. Z kolei prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump publicznie ostrzegł: "Nie utrzyma się długo bez zgody Waszyngtonu".