O tym Watykan nie mówi? Lekarka ma teorię nt. choroby papieża Franciszka

Wierni z całego świata wyczekują kolejnych wieści na temat stanu zdrowia papieża Franciszka. Jest on określany jako krytyczny, ale stabilny. Tymczasem jedna z lekarek podejrzewa, że Watykan ukrywa "jakąś chorobę" papieża. Oto jej teoria.

Papież Franciszek.Papież Franciszek.
Źródło zdjęć: © Getty Images | Simone Risoluti
Mateusz Domański

We wtorek (25 lutego) w godzinach wieczornych Watykan opublikował kolejny komunikat w sprawie stanu zdrowia papieża Franciszka. Jego stan ponownie określono jako krytyczny, ale stabilny.

W komunikacie ogłoszono, że "nie doszło do ostrych epizodów oddechowych, a parametry hemodynamiczne są nadal stabilne".

Wieczorem 88-letni Franciszek przeszedł zaplanowaną, kontrolną tomografię komputerową w celu monitorowania obustronnego zapalenia płuc. Watykan najprawdopodobniej poda wyniki badania w następnym komunikacie medycznym.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Przeleżały wieki pod mostem. Wyjątkowe odkrycie w stolicy Peru

Najnowsze wieści napłynęły w środowy poranek. Tym razem przekazano bardzo lakoniczny komunikat.

Papież Franciszek spędził noc spokojnie, obecnie wypoczywa - poinformował Watykan.

Lekarka o stanie zdrowia papieża Franciszka

Pulmonolog doktor Anna Prokop-Staszecka w rozmowie z Interią odniosła się do problemów zdrowotnych papieża Franciszka. Lekarka wprost stwierdziła, że jest coś, o czym Watykan nie informuje.

Zdaniem ekspertki, to, co wiemy, jest "wierzchołkiem góry lodowej". - Pod tym kryje się jakaś choroba, o której Watykan nie informuje - oceniła.

Wiemy, że ma małopłytkowość, dostał dwie jednostki krwi, ma spadek odporności, który doprowadził do tego, że zapalenie oskrzeli przekształciło się w obustronne zapalenie płuc. Patrząc na te objawy, obawiam się, że nie dojdzie już do pełnego zdrowia - powiedziała.

Spore znaczenie ma wiek papieża. Zdaniem lekarki, 88-letni organizm jest mniej plastyczny, a objawy narastają powoli. Możliwości regeneracyjne są zaś praktycznie żadne.

Prokop-Staszecka zwróciła uwagę na fakt, że Watykan podaje objawy choroby papieża, a nie przyczyny. Podobnie było w przypadku Jana Pawła II.

Wybrane dla Ciebie