"Obie kończyny złamane". Stowarzyszenie apeluje o szczególną ostrożność
Stowarzyszenie "Pomagam Bocianom" Ośrodek Rehabilitacji opublikowało na swoim profilu na Facebooku poruszający wpis dotyczący tragicznego zdarzenia z udziałem dorosłego osobnika tego gatunku. Sytuacja miała miejsce w piątkowy wieczór w okolicach Łowicza i zakończyła się śmiercią ptaka w wyniku obrażeń odniesionych podczas prac rolniczych.
Jak relacjonują przedstawiciele stowarzyszenia w mediach społecznościowych: "23:20, piątkowy wieczór... trafia do nas dorosły bocian". Z informacji przekazanych przez ośrodek wynika, że ptak, podążając za ciągnikiem z kosiarką w poszukiwaniu pożywienia, został uderzony kamieniem wystrzelonym spod maszyny. Początkowe doniesienia sugerowały złamanie jednej kończyny, jednak rzeczywistość okazała się znacznie bardziej dramatyczna.
Po dokładnych oględzinach pracownicy przekazali tragiczne wieści: "Obie kończyny są złamane, a dodatkowo są to złamania otwarte". Wobec tak poważnych obrażeń leczenie było niemożliwe. Wolontariusze ze smutkiem przyznali: "W tej chwili wiedzieliśmy już, że nie ma możliwości uratowania tego pięknego, dorosłego bociana. To wyrok, którego nie da się odwrócić...".
Przedstawiciele ośrodka nie ukrywają emocji w związku z całą sytuacją "Każda taka historia jest dla nas ogromnie trudna. Mimo lat doświadczenia nadal bardzo boli świadomość, że nie wszystkim naszym podopiecznym jesteśmy w stanie pomóc.". Trudny post podsumowują słowami: "Dziś żegnamy kolejnego bociana, którego nie udało się ocalić.".
Organizacja zwraca uwagę na szerszy i bardzo niepokojący trend. "Niestety, musimy to powiedzieć wprost – to bardzo zły sezon dla bocianów. Liczba interwencji i ciężko rannych ptaków jest zatrważająca" – czytamy na Facebooku Ośrodka Rehabilitacji.
W obliczu rosnącej liczby podobnych zdarzeń Stowarzyszenie "Pomagam Bocianom" kieruje pilną prośbę do rolników. "Apelujemy o szczególną ostrożność podczas prac polowych. Wiemy, że wiele takich zdarzeń to nieszczęśliwe wypadki, ale każda chwila uwagi może uratować życie dzikiego zwierzęcia." Dla ośrodka ta sytuacja oznacza niestety kontynuację wyjątkowo trudnego sezonu, w którym ratowanie rannych zwierząt staje się coraz większym i bardziej bolesnym wyzwaniem.