Oddał życie za polskiego żołnierza. Trump nagrodzi go Medalem Honoru
Michael Ollis, amerykański żołnierz, który uratował kapitana Karola Cierpicę w Afganistanie, otrzyma pośmiertnie Medal Honoru od prezydenta Donalda Trumpa. Ceremonia odbędzie się 2 marca. Polski weteran, choć minęło już kilkanaście lat od tamtych wydarzeń, nie potrafi ukryć wzruszenia, kiedy wspomina tę historię.
Michael Ollis już jako dziecko chciał zostać żołnierzem. Nic dziwnego, skoro zarówno jego dziadek, jak i ojciec Robert Ollis służyli w amerykańskiej armii. Ten ostatni był weteranem wojny w Wietnamie. Michael po ukończeniu liceum Staten Island Petrides High School w wieku 17 lat wstąpił do wojska. Służył w armii 7 lat - najpierw w 1 Dywizji Pancernej, potem w 101 Dywizji Powietrznodesantowej oraz 10 Dywizji Górskiej.
Kpt Karol Cierpica jest weteranem misji stabilizacyjnych w Bośni i Hercegowinie oraz w Afganistanie. Był spadochroniarzem w 6. Brygadzie Powietrznodesantowej, żołnierzem rozpoznania, snajperem i instruktorem spadochronowy. Łącznie służył 20 lat. Jak sam mówi w wywiadach, pochodzi z "małego miasta" - Oleszna na Pomorzu Zachodnim. W 2013 roku był na swojej trzeciej zmianie w Afganistanie - była to jednocześnie 13. zmiana Polskiego Kontyngentu Wojskowego. Cierpica pracował jako oficer w centrum operacji taktycznych. 28 sierpnia 2013 roku, gdy doszło do ataku terrorystów, losy polskiego kapitana i amerykańskiego sierżanta połączyły się na zawsze.
Grupa napastników wysadziła ogrodzenie bazy przy użyciu samochodu-pułapki. Następnie terroryści weszli na teren obiektu. Kapitan Cierpica w wywiadzie z Pawłęm Sawickim na YouTubie wspominał, że gdy usłyszał eksplozję, wybiegł, aby sprawdzić, co się dzieje. Następnie wrócił po kamizelkę oraz broń i z polskimi żołnierzami ruszył bronić bazy. W pewnym momencie dołączył do niego Michael Ollis. Amerykański żołnierz biegł z bronią, ale nie miał na sobie kamizelki.
W pewnym momencie kpt Cierpica został ranny. Jego życie uratował właśnie sierżant Ollis. Amerykanin własnym ciałem zasłonił Polaka. Następnie ruszył w stronę napastnika, lecz ten zdołał zdetonować kamizelkę samobójczą. Michael Ollis odniósł obrażenia, w wyniku których zmarł. Kpt Cierpica ocalał dzięki poświęceniu amerykańskiego żołnierza. W rozmowie z Sawickim wspominał, jak miesiąc po ataku spotkał się z rodzicami Michaela.
Miałem się spotkać z rodzicami, którzy stracili jedynego syna. (...) Bałem się tego spotkania. Bałem się pytania, "dlaczego Ty żyjesz, a gdzie jest nasze dziecko?". Widziałem, jak Lindzie (mamie Michaela przyp. red.) drży ręka. Robert, weteran wojny w Wietnamie, podchodzi do mnie i mówi: "Dziękuję Ci za służbę". Ja sobie myślałem, za co on mi dziękuje. Przecież zawiodłem. Mówię, "twoje dziecko tu powinno być". A on mówi: "Nie, teraz Ty jesteś w naszej rodzinie" - mówił kpt Karol Cierpica.
Jak dodał, takie postawy "motywują nad do wstania z kolan". Ta historia ma swój ciąg dalszy. Polski weteran nadal jest w kontakcie z rodziną amerykańskiego żołnierza, która kilka razy przyjeżdżała do Polski. Mało tego - drugi syn Karola Cierpicy otrzymał imię Michael ku czci poległego bohatera. Gdy chłopczyk się urodził, z Ameryki przyszła paczka. Był to miś z wykonany z munduru po poległym wojskowym. - Z czasem nawiązaliśmy bliski kontakt. Uważamy go za naszego syna, a jego dzieci za nasze wnuki - mówi o kapitanie Cierpicy Linda Ollis w rozmowie cytowanej przez PAP.
W poniedziałek (2 marca) prezydent Donald Trump wręczy pośmiertnie st. sierż. Michaelowi Ollisowi w Białym Domu Medal Honoru. Jest to najwyższe amerykańskie odznaczenie wojskowe. Wcześniej żołnierz został uhonorowany Polskim Złotym Medalem Wojskowym, zaś Kosiniak-Kamysz ogłosił, że wystąpił o odznaczenie go również Krzyżem Wielkim Orderu Zasługi RP. Oprócz Ollisa odznaczeni zostaną starszy sierżant Roderick Edmonds i sierżant sztabowy Terry Richardson. Pierwszy był więźniem w niemieckim obozie jenieckim podczas II wojny światowej. Sprzeciwił się otwarcie dyskryminacji żydowskich podwładnych. Drugi uratował trzech żołnierzy w Wietnamie.