Michael Ollis już jako dziecko chciał zostać żołnierzem. Nic dziwnego, skoro zarówno jego dziadek, jak i ojciec Robert Ollis służyli w amerykańskiej armii. Ten ostatni był weteranem wojny w Wietnamie. Michael po ukończeniu liceum Staten Island Petrides High School w wieku 17 lat wstąpił do wojska. Służył w armii 7 lat - najpierw w 1 Dywizji Pancernej, potem w 101 Dywizji Powietrznodesantowej oraz 10 Dywizji Górskiej.
Kpt Karol Cierpica jest weteranem misji stabilizacyjnych w Bośni i Hercegowinie oraz w Afganistanie. Był spadochroniarzem w 6. Brygadzie Powietrznodesantowej, żołnierzem rozpoznania, snajperem i instruktorem spadochronowy. Łącznie służył 20 lat. Jak sam mówi w wywiadach, pochodzi z "małego miasta" - Oleszna na Pomorzu Zachodnim. W 2013 roku był na swojej trzeciej zmianie w Afganistanie - była to jednocześnie 13. zmiana Polskiego Kontyngentu Wojskowego. Cierpica pracował jako oficer w centrum operacji taktycznych. 28 sierpnia 2013 roku, gdy doszło do ataku terrorystów, losy polskiego kapitana i amerykańskiego sierżanta połączyły się na zawsze.
Grupa napastników wysadziła ogrodzenie bazy przy użyciu samochodu-pułapki. Następnie terroryści weszli na teren obiektu. Kapitan Cierpica w wywiadzie z Pawłęm Sawickim na YouTubie wspominał, że gdy usłyszał eksplozję, wybiegł, aby sprawdzić, co się dzieje. Następnie wrócił po kamizelkę oraz broń i z polskimi żołnierzami ruszył bronić bazy. W pewnym momencie dołączył do niego Michael Ollis. Amerykański żołnierz biegł z bronią, ale nie miał na sobie kamizelki.
W pewnym momencie kpt Cierpica został ranny. Jego życie uratował właśnie sierżant Ollis. Amerykanin własnym ciałem zasłonił Polaka. Następnie ruszył w stronę napastnika, lecz ten zdołał zdetonować kamizelkę samobójczą. Michael Ollis odniósł obrażenia, w wyniku których zmarł. Kpt Cierpica ocalał dzięki poświęceniu amerykańskiego żołnierza. W rozmowie z Sawickim wspominał, jak miesiąc po ataku spotkał się z rodzicami Michaela.
Miałem się spotkać z rodzicami, którzy stracili jedynego syna. (...) Bałem się tego spotkania. Bałem się pytania, "dlaczego Ty żyjesz, a gdzie jest nasze dziecko?". Widziałem, jak Lindzie (mamie Michaela przyp. red.) drży ręka. Robert, weteran wojny w Wietnamie, podchodzi do mnie i mówi: "Dziękuję Ci za służbę". Ja sobie myślałem, za co on mi dziękuje. Przecież zawiodłem. Mówię, "twoje dziecko tu powinno być". A on mówi: "Nie, teraz Ty jesteś w naszej rodzinie" - mówił kpt Karol Cierpica.
Jak dodał, takie postawy "motywują nad do wstania z kolan". Ta historia ma swój ciąg dalszy. Polski weteran nadal jest w kontakcie z rodziną amerykańskiego żołnierza, która kilka razy przyjeżdżała do Polski. Mało tego - drugi syn Karola Cierpicy otrzymał imię Michael ku czci poległego bohatera. Gdy chłopczyk się urodził, z Ameryki przyszła paczka. Był to miś z wykonany z munduru po poległym wojskowym. - Z czasem nawiązaliśmy bliski kontakt. Uważamy go za naszego syna, a jego dzieci za nasze wnuki - mówi o kapitanie Cierpicy Linda Ollis w rozmowie cytowanej przez PAP.
W poniedziałek (2 marca) prezydent Donald Trump wręczy pośmiertnie st. sierż. Michaelowi Ollisowi w Białym Domu Medal Honoru. Jest to najwyższe amerykańskie odznaczenie wojskowe. Wcześniej żołnierz został uhonorowany Polskim Złotym Medalem Wojskowym, zaś Kosiniak-Kamysz ogłosił, że wystąpił o odznaczenie go również Krzyżem Wielkim Orderu Zasługi RP. Oprócz Ollisa odznaczeni zostaną starszy sierżant Roderick Edmonds i sierżant sztabowy Terry Richardson. Pierwszy był więźniem w niemieckim obozie jenieckim podczas II wojny światowej. Sprzeciwił się otwarcie dyskryminacji żydowskich podwładnych. Drugi uratował trzech żołnierzy w Wietnamie.