Okręty NATO wpłynęły na Morze Norweskie. Rosjanie byli szybsi

Korwety z Floty Bałtyckiej Rosji wpłynęły na Morze Norweskie tuż przed rozpoczęciem manewrów NATO z udziałem również Polski. Rosjanie przeprowadzili szkolenie w zakresie zwalczania okrętów podwodnych.

Obraz
Źródło zdjęć: © twitter.com | @NavyLookout
Radosław Opas

Rosjanie uprzedzili NATO. Na norweskich wodach pojawiły się dwie, należące do rosyjskiej armii jednostki - "Boikij"” i "Stoikij". Towarzyszyła im łódź podwodna "Władykaukaz". Okręty marynarki wojennej Rosji w ramach szkolenia trenowały poszukiwanie, śledzenie i niszczenie wrogich okrętów podwodnych.

Głównym celem nie były jednak ćwiczenia wojskowe. Rosyjskie dowództwo ogłosiło, że testowanie uzbrojenia i sytemu obrony powietrznej było tylko częścią całej misji. Za najważniejsze zadanie dla rosyjskich żołnierzy uznano zademonstrowanie obecności ich marynarki wojennej w różnych częściach Oceanu Atlantyckiego.

Ćwiczenia NATO na Morzu Norweskim odbywają się co roku. Ich kryptonim to „Dynamic Mongoose”. Manewry odbywają się na dużą skalę. Biorą w nich udział wojska 9 państw. Są wśród nich m. in. Stany Zjednoczone, Niemcy, Wielka Brytania i Polska. Ćwiczenia potrwają do 14 lipca - donosi serwis The Barents Observer.com.

Zobacz też: Rosjanie prowokują. NATO od razu poderwało myśliwce

W ćwiczeniach biorą udział najnowocześniejsze okręty. Podczas misji treningowej nie zabraknie flagowego amerykańskiego niszczyciela rakietowego "USS Gravely", brytyjskiej fregaty "HMS Westminster" czy tureckiej fregaty "TCG Gokova" - informuje NATO.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl.

Wybrane dla Ciebie