Wyjątkowe znalezisko w Szwecji. Ukryto je w książce polskiego szlachcica

W zamku Skokloster pod Uppsalą w Szwecji odnaleziono opłatki w książce należącej do polskiego szlachcica - Władysława Konstantego Wituskiego. To najstarszy taki przypadek potwierdzony przez badaczy. Odkrycie rzuca nowe światło na życie i tradycje polskiej szlachty.

W szwedzkim zamku Skokloster znaleziono wyjątkowe opłatki sprzedW szwedzkim zamku znaleziono opłatki sprzed XVII wieku
Źródło zdjęć: © Stockholm University | dr Joanna Zatorska Rosen
Danuta Pałęga

Najważniejsze informacje

  • W szwedzkim zamku Skokloster znaleziono wyjątkowe opłatki sprzed XVII wieku.
  • Bibliotekę Władysława Konstantego Wituskiego przeanalizowała dr Joanna Zatorska-Rosen.
  • Odkrycie rzuca nowe światło na życie i tradycje polskiej szlachty.

Księgozbiór Władysława Konstantego Wituskiego, polskiego szlachcica żyjącego w XVII wieku, stał się przedmiotem szczegółowych badań, które prowadziła dr Joanna Zatorska-Rosen z Uniwersytetu Sztokholmskiego.

Historyczne woluminy zostały wywiezione do Szwecji w czasach potopu szwedzkiego i do dziś zachowały się na zamku Skokloster. W rozmowie z PAP ekspertka opisała, jak udało się zidentyfikować kolekcję, a w jednej z książek – odnaleźć opłatki uznawane za najstarsze zachowane na świecie.

Nietypowa szopka bożonarodzeniowa w Gdańsku. "Nieco przerażająca"

Księgozbiór Wituskiego na zamku Skokloster

Biblioteka Wituskiego obejmuje 83 dzieła w różnych językach, w tym łacinie, polskim, francuskim oraz włoskim. Książki dotyczą historii, geografii i prawa. Najwięcej z nich trafiło do kolekcji szwedzkiego feldmarszałka Karola Gustawa Wrangla i były przechowywane w specjalnej skrzyni z polonikami. Jak wskazała dr Zatorska-Rosen, swój udział w odkryciu tych zbiorów miała notatka proweniencyjna, która umożliwiła identyfikację prawowitego właściciela.

Wśród szerokiego wyboru woluminów badaczka natrafiła na opłatki schowane między stronami jednej z książek. Jak podkreśliła: "Mogły być to autentyczne opłatki wigilijne, które rodzina Wituskiego planowała użyć" – powiedziała w rozmowie z PAP. Zwróciła jednak uwagę na inne możliwości – opłatki bywały czasem wykorzystywane do zabezpieczania listów lub jako przekąska, moczona w miodzie i podawana dzieciom bądź do wina.

Władysław Kontanty Wituski – podróżnik i polityk szlachty

Wituski to postać wyjątkowa, która wykraczała poza utarte schematy swojej epoki. Według badaczki był jednym z pierwszych Polaków, którzy odwiedzili Brazylię w XVII wieku. Powodem była służba w Holenderskiej Kompanii Zachodnioindyjskiej jako specjalista od budowy fortyfikacji. Jego losy pokazują, jak niezwykłe bywały drogi polskiej szlachty, zwłaszcza w czasach wielkich konfliktów.

Ekspertka opisała, że z lektury listów Wituskiego wynika, iż miał okazję odwiedzać europejskie dwory królewskie – między innymi w Anglii oraz Danii. Po powrocie do Polski Wituski aktywnie uczestniczył w życiu politycznym, lecz nigdy nie uzyskał wysokiego urzędu dającego dostęp do Senatu.

Znaleziska w książkach i znaczenie biblioteki

Wyjątkowe znaleziska badaczka odkryła nie tylko w postaci opłatków. Wśród adnotacji i notatek właściciela znalazły się też zapiski pokazujące codzienność życia dworu szlacheckiego i instrukcje dotyczące wytwarzania różnych produktów, jak proch. Jednym z ciekawszych fragmentów była polemika marginesowa Wituskiego na temat obronności kraju, w której przekonywał: "Lepiej bronić się na dwa sposoby: przez fortyfikacje i dobre prowadzenie obywateli" – przytacza.

Znaczenie poloników w Szwecji

Zbiory polskich dzieł i przedmiotów, które trafiły do Szwecji, stanowią ogromną wartość dla badań historycznych. Dr Zatorska-Rosen prowadzi na Uniwersytecie Sztokholmskim zajęcia poświęcone polonikom, gdzie prezentowane są również dzieła literackie, broń i elementy wyposażenia sakralnego o polskim pochodzeniu. Jak podkreśla, nie wszystkie te przedmioty trafiły za granicę w wyniku wojen – część była darem lub efektem relacji międzynarodowych, m.in. za czasów Zygmunta III Wazy.

W Polsce księgozbiory tej klasy społecznej najczęściej rekonstruujemy na podstawie inwentarzy, które nie są kompletne i nie oddają materialnych cech książek. Bez kontaktu z fizycznym woluminem nie znajdziemy opłatków, listów czy notatek – mówi badaczka.

Źródło: PAP

Wybrane dla Ciebie
26 marca weszli do lasu. "Czerwone punkty" wśród pni. Są jadalne
26 marca weszli do lasu. "Czerwone punkty" wśród pni. Są jadalne
Wziął reklamówkę od 83-latki. Niebywałe, co było w środku
Wziął reklamówkę od 83-latki. Niebywałe, co było w środku
Tego boją się Amerykanie. Sondaż z USA. Wynik daje do myślenia
Tego boją się Amerykanie. Sondaż z USA. Wynik daje do myślenia
Alarm bombowy w Toruniu. Konieczna była ewakuacja
Alarm bombowy w Toruniu. Konieczna była ewakuacja
Olbrzym na Bałtyku w Niemczech. Małe szanse na ratunek
Olbrzym na Bałtyku w Niemczech. Małe szanse na ratunek
Otworzyli Ptasi Azyl. Teraz mają ważny apel
Otworzyli Ptasi Azyl. Teraz mają ważny apel
Dramatyczny pożar w Wysokiej. Nie żyją dzieci. Są wyniki sekcji
Dramatyczny pożar w Wysokiej. Nie żyją dzieci. Są wyniki sekcji
Na te rośliny postaw na początku sezonu. Niestraszne im przymrozki
Na te rośliny postaw na początku sezonu. Niestraszne im przymrozki
25-latka umrze w czwartek. Słowa matki chwytają za serce
25-latka umrze w czwartek. Słowa matki chwytają za serce
Matka i dzieci ofiarami czadu. Wstrząsające ustalenia prokuratury
Matka i dzieci ofiarami czadu. Wstrząsające ustalenia prokuratury
Karabin od Łukaszenki. Reakcja Kim Dzong Una
Karabin od Łukaszenki. Reakcja Kim Dzong Una
14-latka nie żyje. Oto ruchy prokuratury
14-latka nie żyje. Oto ruchy prokuratury