Ostatnie chwile Marcela. Strażak był blisko. "Zabrakło 20 sekund"
Maciej Radziszewski, strażak z OSP Gądków Wielki, ruszył z pomocą tonącym braciom - Marcelowi i Patrykowi. Sam znalazł się w ogromnym niebezpieczeństwie. - Zabrakło 20 sekund i bym do niego (Marcela - przyp. red.) dotarł - powiedział "Gazecie Lubuskiej" Radziszewski.
Źródło zdjęć: © Facebook, Getty Images