Ostra krytyka Trumpa. Kardynałowie z USA wydali oświadczenie
Kardynałowie z USA krytykują politykę zagraniczną Donalda Trumpa. Nazwali ją "zbyt militarystyczną". To reakcja na pojmanie prezydenta Wenezueli i groźby zajęcia Grenlandii siłą.
Blase Cupich, Robert McElroy i Joseph Tobin to kardynałowie pochodzący z Chicago, Waszyngtonu i Newark. W poniedziałek wydali oświadczenie, w którym powtórzyli uwagi papieża Leona XIV.
Papież stwierdził, że szerzy się "zapał wojenny, a wojna jest w modzie". Zauważył, że podważono zasadę stosowania siły w celu naruszania granic innych państw.
Kardynałowie odnieśli się do ostatnich wydarzeń, gdy siły specjalne USA pojmały prezydenta Wenezueli. Zauważyli też groźby wymierzone w Grenlandię. - Kraj wszedł w najgłębszą i najbardziej palącą debatę na temat moralnych podstaw działań Ameryki na świecie od zakończenia zimnej wojny - cytuje ich oświadczenie Reuters.
Dodali, ze pokoju szuka się za pomocą broni jako warunku ustanowienia własnej dominacji. - Budowa sprawiedliwego i trwałego pokoju, tak kluczowego dla dobrobytu ludzkości teraz i w przyszłości, jest sprowadzana do kategorii partyjnych, które sprzyjają polaryzacji i destrukcyjnej polityce - napisali.
Przedstawiciele amerykańskiego Kościoła katolickiego również skrytykowali represje wobec imigrantów. W ostatnich miesiącach z USA wywożone są osoby, które znajdują się tam nielegalnie.
Nie możemy stać bezczynnie, gdy podejmowane są decyzje skazujące miliony ludzi na życie uwięzione na krawędzi egzystencji - napisali duchowni.