"Paragon grozy" z Warszawy. Oto ceny lodów. Dzieci wolą Żabkę
Upały wróciły, a wraz z nimi sezon na lody. Jednak rodzinne wyjście do rzemieślniczej lodziarni coraz częściej oznacza spory wydatek. Mieszkańcy Warszawy alarmują, że ceny porcji wzrosły niemal dwukrotnie, a tańszą alternatywą stają się lody z popularnych sklepów.
Choć lody od lat pozostają jednym z ulubionych sposobów na ochłodę w czasie upałów, dziś coraz częściej stają się produktem premium. Szczególnie w dużych miastach ceny rzemieślniczych deserów potrafią zaskoczyć, a rodzinne wyjście do lodziarni oznacza wydatek nawet kilkudziesięciu złotych.
Klienci zwracają jednak uwagę, że za wyższą ceną często idzie lepszy skład, naturalne dodatki i szeroki wybór nietypowych smaków. Coraz częściej temperatura będzie sięgać ponad 20, a nawet zbliżać się do 30 stopni Celsjusza. To oznacza, że każdy szuka jakiejś ochłody. Ostatni spacer po Warszawie opisała nam nasza czytelniczka.
Przeszłam się z dziećmi po lodziarniach na warszawskim Mokotowie i ceny robią wrażenie. Jeszcze dwa lata temu porcja kosztowała około 5 zł w lodziarniach. Teraz jest to już kwota bliżej 10 zł - mówi o2.pl pani Justyna, mieszkanka Warszawy.
Nasza rozmówczyni dodaje, że są one wystarczające dla maluchów, jednak przy dwóch smakach to jest już duży wydatek. - Za małe porcje w jednej z rzemieślniczych lodziarni zapłaciłam 16 zł - opisuje nam.
Wybór smaków był duży, lody dobre i na pewno zdrowsze niż masowa produkcja. - Moim dzieciom smakują, ale na co dzień wybierają te z Żabki. Płacimy około 7 zł za dwa, jest to wygodniejsza opcja dla portfela - mówi nam pani Justyna.