Do dramatu w Bydgoszczy doszło we wrześniu 2024 roku. Zaledwie 13-miesięczny Grześ został zakatowany przez matkę i jej konkubenta. Para została aresztowana. Śledztwo w ich sprawie prowadziła bydgoska prokuratura.
Z ustaleń śledczych wynikało, że Fabian P. regularnie bił dziecko. Nie opiekował się nim pod nieobecność Katarzyny B. Co więcej, zarówno matka chłopca jak i jej partner wielokrotnie przebywali z chłopcem pod wpływem alkoholu i narkotyków.
Mężczyzna usłyszał zarzut znęcania się nad dzieckiem i pobicia rocznego chłopca ze skutkiem śmiertelnym. Prokuratorzy uznali, że nad Grzesiem znęcała się też matka. Sąd Okręgowy w Bydgoszczy podzielił zdanie śledczych. Para usłyszała wyroki skazujące.
Katarzyna B. została skazana na karę łączną dwóch lat pozbawienia wolności. Jak informuje Radio PIK, sąd uznał, że kobieta regularnie potrząsała dzieckiem (co mogło spowodować wylew krwi do oczu chłopca). Przyczyniła się tym samym do jego śmierci. Co więcej, sąd odebrał kobiecie prawa rodzicielskie także do pozostałej dwójki jej dzieci.
Oskarżona była złą matką, niczego się nie nauczyła. Karmiła dziecko tylko kaszką, nie robiła mu obiadów, jego rozwój był zaniedbany, nie ruszało się adekwatnie do wieku - przekazał sędzia Marek Kryś w uzasadnieniu wyroku, cytowany przez Radio PiK.
Z kolei Fabian P. został skazany na 15 lat pozbawienia wolności. Mężczyzna miał regularnie znęcać się nad dzieckiem.
Oskarżonej nie było 6-8 godzin w domu. Oskarżony nie wspomina, aby Grzesia w tym czasie przewinął, nakarmił, napoił. Grześ mógł zapłakać, bo może był głodny, może chciał być przewinięty, a tylko to mógł zrobić. W tego typu sytuacjach, jeżeli osoba nie jest przygotowana do opieki nad małym dzieckiem, reaguje agresją. Sąd nie znalazł żadnej innej możliwości wytłumaczenia obrażeń Grzesia, aniżeli to, że oskarżony w sposób świadomy go pobił - tak (jak informuje Radio PiK) sędzia Kryś tłumaczył wyrok.
Wyrok nie jest prawomocny. Fabian P. i Katarzyna B. nie zostali doprowadzeni na ogłoszenie wyroku.