Parking przy budowie i ślady na aucie. Na miejscu pojawiła się policja

Na pierwszy rzut oka zwykła interwencja, ale to, co zastali na miejscu policjanci, wywołało spore emocje. Właściciel auta nie krył frustracji — jego samochód pokrywał beton, który nie tylko szpeci karoserię, ale też grozi trwałym uszkodzeniem lakieru. Kto za to odpowiada i czy da się szybko rozwiązać sprawę?

Funkcjonariusze zostali wezwani na parking sąsiadujący z placem budowy. To właśnie tam znajdował się pojazd, na którym wyraźnie widać było ślady wskazujące na ich pochodzenie. Zdenerwowany właściciel tłumaczył, że usunięcie zaschniętego betonu to nie tylko żmudna praca, ale też ryzyko uszkodzenia lakieru.

Policjant zapytał wprost, czy mężczyzna próbował najpierw wyjaśnić sprawę z kierownikiem budowy. Odpowiedź była zaskakująca.

Nie no, nie rozmawiałam. Chcę mieć spisany protokół z tego, jak to wygląda tutaj – odparł właściciel auta.

Funkcjonariusz nie owijał w bawełnę. Jasno wskazał, że wszystko wygląda na nieumyślne działanie i w takiej sytuacji pozostaje tylko jedna droga rozwiązania sporu. Jaka dokładnie? Przekonajcie się sami, oglądając fragment programu "Policjanci z sąsiedztwa".

Źródła artykułu: Telewizja WP, o2pl

Więcej wideo
Bocian został w Polsce na zimę. Mówią, jak sobie radzi. "Rządzi"Bocian został w Polsce na zimę. Mówią, jak sobie radzi. "Rządzi"
Odwiedziła cmentarz dla zwierząt. "Wyciska łzy". Jest wideoOdwiedziła cmentarz dla zwierząt. "Wyciska łzy". Jest wideo
Ostatnie pożegnanie wicemistrza olimpijskiego. Józef Lipień spoczął w DębicyOstatnie pożegnanie wicemistrza olimpijskiego. Józef Lipień spoczął w Dębicy
Tak wygląda sytuacja przed Trybunałem Konstytucyjnym. Nagranie od czytelniczkiTak wygląda sytuacja przed Trybunałem Konstytucyjnym. Nagranie od czytelniczki
"Do Ukrainy". Wzruszające sceny w Oleszkach"Do Ukrainy". Wzruszające sceny w Oleszkach
"Wybraliśmy wasz kraj". Polska hubem dla całej Europy"Wybraliśmy wasz kraj". Polska hubem dla całej Europy
Wybrane dla Ciebie