Piekło na ziemi w Zabrzu. Sprawa, o której mówiła cała Polska i wyrok

O tej wstrząsającej historii mówiła przed laty cała Polska. Siostra Bernadetta, czyli Agnieszka F. prowadziła ośrodek opiekuńczy w Zabrzu. Boromeuszka - wraz z innymi zakonnicami - biła i upokarzała podopiecznych. Przyzwalała na gwałty. Teraz jedna z ofiar otrzyma ogromne odszkodowanie za krzywdy.

Zdjęcie ilustracyjne.Zdjęcie ilustracyjne.
Źródło zdjęć: © Adobe Stock | FedericoC

Śledczy zainteresowali się Zgromadzeniem Sióstr Boromeuszek w Zabrzu w 2006 roku, kiedy zaginął ośmioletni Mateuszek z Rybnika. Szybko wyszło na jaw, że dziecko nie żyje. Za jego zabójstwo skazano wówczas 25-letniego Tomasza i 21-letniego Łukasza.

Mężczyźni przyznali się do zgwałcenia dziecka, jego morderstwa i zakopania ciała. 25-latek tłumaczył przed sądem, że został zdemoralizowany w placówce sióstr boromeuszek w Zabrzu. Dodawał, iż właśnie tam na co dzień widział przemoc zakonnic oraz liczne gwałty, jakich dopuszczali się podopieczni.

Wówczas prokuratura rozpoczęła śledztwo. Zajęła się zakonnicami. Ustalenia okazały się szokujące. Dzieci, przebywające w ośrodku w Zabrzu, doświadczyły prawdziwego piekła na ziemi.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Pokazał, jak żyją zakonnice za murami klasztoru. Z kamerami spędził z nimi 9 dni

Były regularnie bite i poniżane, a niejednokrotnie gwałcone. Na wszystko przyzwalała dyrektorka Agnieszka F., czyli siostra Bernadetta. Zakonnica sama też dotkliwie znęcała się nad podopiecznymi. Za swe czyny odsiedziała ostatecznie dwa lata w więzieniu.

Paweł dostanie pół miliona złotych odszkodowania. Był ofiarą zakonnic z Zabrza

Jedną z ofiar sierocińca jest Paweł. Mężczyzna zdecydował się opowiedzieć o dramacie dziennikarce Justynie Kopińskiej - autorce reportażu z 2014 roku "Czy Bóg wybaczy siostrze Bernadetcie". Ze szczegółami zdradził, co wycierpiał (także z rąk samej Bernadetty).

Po publikacji materiału, do Kopińskiej zgłosił się adwokat Przemysław Rosati. Zaproponował, że będzie reprezentował chłopaka w sądzie.

W jego imieniu – nie pobierając wynagrodzenia – pozwał Kongregację Sióstr Miłosierdzia Św. Karola Boromeusza, Agnieszkę F. oraz PZU, ubezpieczyciela boromeuszek. Domagał się miliona złotych zadośćuczynienia i 2,5 tys. zł comiesięcznej renty - czytamy na "oko.press"

W poniedziałek, 24 lipca 2023 roku, zapadł wyrok w tej sprawie, wydany przez Sąd Okręgowy w Warszawie. Na jego mocy Pawłowi należy się 500 tysięcy złotych (solidarnie od wszystkich pozwanych). Wyrok jest nieprawomocny.

"TO PIERWSZY w Polsce tak wysoki wyrok dla ofiary przemocy w sierocińcu" – napisała teraz na swoim koncie na Facebooku Justyna Kopińska.
Wybrane dla Ciebie
Konieczna amputacja łap. Marcyś został skatowany i porzucony
Konieczna amputacja łap. Marcyś został skatowany i porzucony
W wypadku zginęła ciężarna 26-latka. Jej mąż apeluje do świadków
W wypadku zginęła ciężarna 26-latka. Jej mąż apeluje do świadków
Zmumifikowane ciało. Tajemnica pana Józefa. Pochowają go jako "NN"?
Zmumifikowane ciało. Tajemnica pana Józefa. Pochowają go jako "NN"?
Gigant nad Bałtykiem. Chorwaci onieśmieleni. "Niemcy mogą się obawiać"
Gigant nad Bałtykiem. Chorwaci onieśmieleni. "Niemcy mogą się obawiać"
Wskoczył na drzewo. Oto trofeum. Upolował w środku zimy
Wskoczył na drzewo. Oto trofeum. Upolował w środku zimy
Pokazali zdjęcie z Kalisza. Policja apeluje do świadków
Pokazali zdjęcie z Kalisza. Policja apeluje do świadków
"Nie zjechał na bok". 3 miliony odsłon i burza w sieci
"Nie zjechał na bok". 3 miliony odsłon i burza w sieci
Leżą usypane w głębi puszczy. Leśnicy aż zrobili zdjęcie
Leżą usypane w głębi puszczy. Leśnicy aż zrobili zdjęcie
Zaledwie 7 cm pod ziemią. Niesamowite znalezisko. Może mieć 800 lat
Zaledwie 7 cm pod ziemią. Niesamowite znalezisko. Może mieć 800 lat
Pojawiają się w lasach. "Potwory". Leśnicy tłumaczą
Pojawiają się w lasach. "Potwory". Leśnicy tłumaczą
Rogatki zaczęły się opuszczać. To go nie powstrzymało. Jest nagranie
Rogatki zaczęły się opuszczać. To go nie powstrzymało. Jest nagranie
Przyjechali na wycieczkę. Czesi ocenili. "Wszędzie kebaby"
Przyjechali na wycieczkę. Czesi ocenili. "Wszędzie kebaby"