Pijani mogą stracić prawo do latania. Brytyjski rząd szykuje czarną listę

Brytyjski rząd rozważa wprowadzenie ogólnokrajowej "czarnej listy" pasażerów, którzy dopuścili się agresji lub przemocy na pokładach samolotów. Jak informuje "Daily Mail", osoby wpisane do rejestru mogłyby zostać objęte zakazem lotów wszystkimi liniami lotniczymi w kraju.

Brytyjski rząd planuje odebrać prawo lotów pijanym awanturnikom.Brytyjski rząd planuje odebrać prawo lotów pijanym awanturnikom.
Źródło zdjęć: © Getty Images | NurPhoto
Karol Osiński

Projekt powstaje w odpowiedzi na rosnącą liczbę incydentów określanych mianem "air rage", czyli agresywnych zachowań pasażerów wobec załóg i innych podróżnych. Obecnie linie lotnicze mogą zakazać lotów jedynie na własnych trasach. Awanturnicy często bez problemu kupują jednak bilety u konkurencji.

Nowe rozwiązanie miałoby to zmienić. Urzędnicy analizują możliwość stworzenia centralnej bazy danych, do której trafiałyby informacje o szczególnie agresywnych pasażerach. Jeśli taka osoba próbowałaby zarezerwować kolejny lot, przewoźnik otrzymałby ostrzeżenie i mógłby odmówić jej podróży.

Ponad tysiąc incydentów z pijanymi pasażerami rocznie

"Daily Mail" informuje, że pomysł pojawił się po serii głośnych zdarzeń na pokładach samolotów. W ostatnich miesiącach media na całym świecie, nie tylko w Wielkiej Brytanii, informowały m.in. o bójkach w trakcie lotów, groźbach śmierci kierowanych do członków załóg oraz agresywnych pasażerach zmuszających pilotów do awaryjnych lądowań.

Według danych brytyjskiego regulatora lotnictwa cywilnego liczba zgłoszeń dotyczących pijanych, agresywnych lub niezdyscyplinowanych pasażerów wzrosła z 390 w 2019 roku do 1245 w 2023 roku. W kolejnych latach utrzymuje się na poziomie przekraczającym tysiąc przypadków rocznie.

Prezes linii Ryanair Michael O'Leary już wcześniej apelował o ograniczenie sprzedaży alkoholu na lotniskach. Rząd nie planuje jednak zakazywać spożywania alkoholu przed lotem. Celem ma być odstraszenie osób, które regularnie stwarzają zagrożenie dla innych.

Branża popiera pomysł

Przedstawiciele branży lotniczej przyjęli propozycję z entuzjazmem. Szef operacyjny Jet2 Phil Ward podkreślił, że przewoźnicy od dawna zabiegają o możliwość wymiany informacji o agresywnych pasażerach.

Podobnego zdania jest organizacja Airlines UK, która uważa stworzenie krajowej listy zakazów za kolejny krok w walce z niebezpiecznymi zachowaniami na pokładach.

Projekt budzi jednak kontrowersje. Obrońcy praw obywatelskich zwracają uwagę, że nie jest jasne, kto miałby decydować o wpisaniu pasażera na listę, jak długo obowiązywałby zakaz i jakie byłyby możliwości odwołania.

Według organizacji Campaign for Freedom in Everyday Life rządowa "lista zakazu lotów" mogłaby stworzyć niebezpieczny precedens, prowadzący w przyszłości do ograniczania dostępu obywateli do innych usług i środków transportu.

Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Ministerstwo Transportu mają jeszcze w tym miesiącu spotkać się z przedstawicielami branży lotniczej. Na razie projekt pozostaje na etapie konsultacji i analiz.

Wybrane dla Ciebie