Podpalenie? Spłonęła słynna kapliczka na Jasnej Polanie. "Skończyła się pewna epoka"

W niedzielę 2 maja doszło do pożaru w Grzechyni (woj. małopolskie). W jego wyniku całkowicie spłonęła słynna kapliczka, która znajdowała się na Jasnej Polanie.

Pożar kapliczki wybuchł rankiem w niedzielę 2 maja. Pożar doszczętnie strawił obiekt, który od lat stał na Jasnej PolaniePożar kapliczki wybuchł rankiem w niedzielę 2 maja. Pożar doszczętnie strawił obiekt, który od lat stał na Jasnej Polanie
Źródło zdjęć: © Getty Images

Według nieoficjalnych informacji ogień mógł pojawić się na Jasnej Polanie w wyniku podpalenia. To nie byłaby pierwsza taka sytuacja na przestrzeni ostatnich tygodni, gdy ktoś zdewastował obiekt sakralny – na początku kwietnia podobna sytuacja miała miejsce w Zembrzycach w woj. małopolskim.

Pożar kapliczki na Jasnej Polanie w Grzechyni. Ks. Isakowicz-Zaleski komentuje

Swój żal z powodu pożaru kapliczki wyraził między innymi ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski. Duchowny wyraził ubolewanie, że zniszczeniu uległa pozostałość po ośrodku założonym przez nieżyjącego już ks. Kazimierza Jancarza. Ks. Jancarz pełnił posługę w parafii św. Maksymiliana Marii Kolbego na osiedlu Mistrzejowice w Krakowie-Nowej Hucie, wokół której z czasem gromadzić się członkowie "Solidarności".

Spłonęła kaplica na Jasnej Polanie w Grzechyni. Była to ostatnia pozostałość po ośrodku założonym przez śp. ks. Kazimierza Jancarza w Nowej Hucie i prowadzonym przez Duszpasterstwo Ludzi Pracy. Skończyła się pewna epoka – ubolewał ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski na Twitterze.

Jak podaje portal Sucha24.pl, wyjaśnieniem przyczyn pożaru zajmą się funkcjonariusze policji. Za teorią o podpaleniu ma świadczyć m.in. brak instalacji elektrycznej w pobliżu, której zwarcie mogłoby doprowadzić do pojawienia się ognia.

Zobacz też: Lekkomyślne wypalanie traw. Rosyjscy strażacy w pułapce ogniowej

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie