Pokazali, co robią bociany. "Bardzo zły znak"
Dwa bociany jedzące z ludzkiej ręki mogą wyglądać jak wzruszający obrazek. W rzeczywistości to sygnał ostrzegawczy, że dzikie ptaki utraciły naturalny dystans do człowieka, a ich szanse na przetrwanie w środowisku maleją.
Na filmie opublikowanym przez stowarzyszenie "Pomagam Bocianom" przez widać dwa białe bociany stojące na śniegu i spokojnie pobierające pokarm. Nie widać w nich napięcia ani czujności typowej dla dzikiego ptaka. Z relacji ośrodka rehabilitacji wynika, że podchodzą bez strachu i jedzą z ręki.
To zachowanie, które dla obserwatora może być "słodkie", w biologii dzikich zwierząt oznacza poważny problem – habituację, czyli przyzwyczajenie do obecności człowieka i utratę reakcji ucieczkowej.
Bocian biały to gatunek silnie związany z krajobrazem rolniczym, ale wciąż dziki. Naturalnie żeruje na łąkach, polach i podmokłych terenach, wyszukując drobne kręgowce i bezkręgowce. Choć od lat gniazduje w pobliżu ludzkich siedzib, jego strategia przetrwania opiera się na ostrożności.
Polacy nie doceniają, a to błąd. Niezwykłe miasto we Włoszech
Reakcja ucieczkowa jest jednym z podstawowych mechanizmów chroniących przed zagrożeniem. Gdy ptak przestaje uciekać przed człowiekiem, przestaje też właściwie oceniać inne ryzyka: samochody, maszyny rolnicze, psy czy osoby o złych intencjach.
Bo naszym celem nie jest bocian, który zna człowieka. Naszym celem jest bocian, który przeżyje bez niego. Trzymajcie za nie kciuki. Czasem największą pomocą jest nauczyć się… odejść - czytamy na Facebooku.
Pokazali, co robią bociany
Oswajanie dzikich ptaków najczęściej zaczyna się od dokarmiania. Głód, szczególnie u osobników osłabionych lub młodocianych, przełamuje dystans. Z czasem powstaje skojarzenie: człowiek oznacza pokarm. To prosta droga do utrwalenia zachowań, które w naturze są niekorzystne.
Ptak, który podchodzi do ludzi i zabudowań, częściej wchodzi na jezdnię, siada w niebezpiecznych miejscach, żeruje w pobliżu maszyn. Może też stać się uciążliwy, co paradoksalnie zwiększa ryzyko celowego przepędzania czy krzywdzenia.