Siedziała na kamiennej wysepce. Nikt nie wie, jak się tam znalazła
Komenda Miejska Policji w Elblągu podzieliła się w mediach społecznościowych historią, która poruszyła internautów. Mundurowi opisali akcję ratunkową małej sarenki, która utknęła w wodzie w okolicach mostu w Nowakowie. Dzięki szybkiej reakcji świadków oraz współpracy policjantów i strażaków zwierzę udało się bezpiecznie uratować.
Strażacy podjęli z wody małą sarenkę, która utknęła w okolicach mostu w Nowakowie. Płynących łodzią patrolową policjantów zaalarmowały stojące na brzegu osoby, które zauważyły sarenkę. Na miejsce już chwilę wcześniej zadysponowano straż pożarną. Strażacy wydobyli przestraszone zwierzę z wody. Historia dobrze się skończyła – napisali policjanci.
Do wpisu dołączono zdjęcia z akcji. Na jednym z nich widać sarnę leżącą na niewielkiej kamienistej wysepce pośród wody, skąd nie była w stanie samodzielnie się wydostać.
Świadkowie zareagowali w porę
To właśnie czujność osób przebywających w pobliżu sprawiła, że pomoc dotarła na czas. Eksperci od lat podkreślają, że w przypadku dzikich zwierząt szybkie zgłoszenie może mieć kluczowe znaczenie dla ich życia i zdrowia.
Jednocześnie specjaliści przypominają, by nie podejmować ryzykownych prób ratowania zwierzęcia na własną rękę. Ranne lub przestraszone zwierzę może zachowywać się nieprzewidywalnie i stanowić zagrożenie zarówno dla siebie, jak i dla człowieka.
Gdzie zgłosić dzikie zwierzę potrzebujące pomocy?
Jeśli zauważymy ranne, osłabione lub uwięzione dzikie zwierzę, warto jak najszybciej skontaktować się z odpowiednimi służbami. W sytuacjach nagłych można zadzwonić pod numer alarmowy 112, który wskaże właściwą formę pomocy.
Pomoc można zgłaszać także do policji, straży miejskiej lub gminnej, a w wielu miejscach również do lokalnych ośrodków rehabilitacji dzikich zwierząt.
Jak przypomina Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska, obowiązek zapewnienia pomocy rannym dzikim zwierzętom spoczywa na gminie lub mieście, na którego terenie zostały znalezione.
Nie każde młode zwierzę wymaga ratunku
Specjaliści zwracają również uwagę, że nie każde samotnie wyglądające młode zwierzę potrzebuje interwencji człowieka. W przypadku saren kozy często pozostawiają młode na pewien czas w ukryciu i wracają do nich później.
Dlatego przed podjęciem działań warto ocenić sytuację i skonsultować się ze służbami lub ośrodkiem rehabilitacji dzikich zwierząt. Niepotrzebne zabranie młodego zwierzęcia z naturalnego środowiska może przynieść więcej szkody niż pożytku.