Pokazano ją po 50 latach. Bohaterka znanej fotografii zakończyła leczenie

Po 50 latach od dramatycznych wydarzeń w Wietnamie Kim Phuc Phan Ti zakończyła leczenie. Kobieta doznała poważnych poparzeń w 1972 roku podczas bombardowania napalmem. Uciekającą dziewczynkę uchwycił jeden z fotografów. Samo zdjęcie stało się symbolem tamtej wojny.

Fotografia stała się symbolem wojnyFotografia stała się symbolem wojny
Źródło zdjęć: © Getty Images | Mondadori Portfolio

Historię Kim Phuc Phan Ti poznał cały świat. W czerwcu 1972 świat obiegło zdjęcie uciekającej dziewczynki bez ubrań, która została ciężko poparzona w wyniku bombardowania napalmem. Dramatyczna fotografia została wykonana w okolicach wioski Trảng Bàng w południowym Wietnamie. Pilot jednego z sojuszniczych samolotów Wietnamu Południowego wziął uciekających cywilów i swoich żołnierzy za siły wroga i zrzucił na nich bomby.

Odwróciłam głowę i widziałam samoloty i zobaczyłam, jak spadają cztery bomby. Wtedy nagle wszędzie wybuchł ogień, a moje ubrania spłonęły od ognia - mówiła po latach bohaterka fotografii.

Fotografia przedstawiająca uciekającą dziewczynkę stała się symbolem wojny w Wietnamie. Dramatyczny kadr uchwycił wietnamski fotograf Nick Ut. Wspominał, że dziecko miało krzyczeć wtedy "Gorąco! Gorąco!". 21-letni wówczas mężczyzna zabrał bohaterkę zdjęcia oraz inne dzieci do szpitala. Wykonana przez niego fotografia została później nagrodzona nagrodą Pulitzera.

Phan Ti przeżyła bestialski atak na swoje życie. Po tym, jak fotograf zabrał ją do szpitala spędziła tam 14 miesięcy i przeszła 17 poważnych zabiegów na skórze, łącznie z przeszczepami. Dalszy los kobiety jest znany mediom. W 1992 roku Wietnamka wraz z mężem uciekła do Kanady. Obecnie ma 59 lat i mówi, że nie jest już "Napalm Girl", jak nazwał ją świat.

Teraz, 50 lat później nie jestem już ofiarą wojny, nie jestem "Napalm Girl", jak mnie nazywano. Teraz jestem przyjaciółką, babcią i ocaloną, wołającą o pokój – mówi 59-latka w rozmowie z CBS NEWS.

"Napalm Girl" zakończyła leczenie

Terapia Phan Ti trwała pół wieku. W czerwcu 2022 roku nastąpił przełomowy moment w życiu 59-latki. Od 2015 roku poparzona leczyła się u dr Jill Waibel z Miami. Terapia była w pełni darmowa, bo jak twierdzi uczona, pacjentka jest dla niej symbolem pokoju i nadziei. Właśnie w mediach pojawiły się fotografie, na których widać ostatni zabieg w terapii.

Kiedy powstanie CPK? Horała odpowiada na niewygodne pytania

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
Wyniki Lotto 06.03.2026 – losowania Euro Jackpot, Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
Wyniki Lotto 06.03.2026 – losowania Euro Jackpot, Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
Biały Dom o bezwarunkowej kapitulacji Iranu. To decyzja Trumpa
Biały Dom o bezwarunkowej kapitulacji Iranu. To decyzja Trumpa
Femke Bol wzięła ślub. Zdecydowała się na czarną suknię
Femke Bol wzięła ślub. Zdecydowała się na czarną suknię
Nie poleciał na wakacje do Egiptu. Trafił prosto do celi
Nie poleciał na wakacje do Egiptu. Trafił prosto do celi
Wojnę z Ukrainą. Rosja zakazuje rekrutacji z tych afrykańskich krajów
Wojnę z Ukrainą. Rosja zakazuje rekrutacji z tych afrykańskich krajów
Pogrzeb Adama Chełstowskiego. Pośmiertny medal od państwowych władz
Pogrzeb Adama Chełstowskiego. Pośmiertny medal od państwowych władz
Pielgrzymi z Polski utknęli w Wietnamie. "Kazali sobie radzić"
Pielgrzymi z Polski utknęli w Wietnamie. "Kazali sobie radzić"
"Najbardziej tajemniczy mieszkaniec lasu". Przypomina kota domowego
"Najbardziej tajemniczy mieszkaniec lasu". Przypomina kota domowego
Pułapka była w Bałtyku. Dramat młodego wieloryba
Pułapka była w Bałtyku. Dramat młodego wieloryba
Kontrola na budowie w Niemczech. Polacy wśród wyzyskiwanych pracowników
Kontrola na budowie w Niemczech. Polacy wśród wyzyskiwanych pracowników
Francuski lotniskowiec na Morzu Śródziemnym. Rosjanie z fałszywą stroną mera Paryża
Francuski lotniskowiec na Morzu Śródziemnym. Rosjanie z fałszywą stroną mera Paryża
48-latek i nieobyczajny wybryk. Wpadł przez wpis w sieci
48-latek i nieobyczajny wybryk. Wpadł przez wpis w sieci