Ponad 600 przypadków. Litwa wprowadza stan wyjątkowy
Litewski rząd reaguje na serię naruszeń przestrzeni powietrznej. Decyzja zapadła po setkach incydentów z balonami i dronami nadlatującymi ze strony Białorusi.
Najważniejsze informacje
- Rząd Litwy ogłosił stan sytuacji ekstremalnej z powodu balonów przemytniczych wypuszczanych z Białorusi.
- MSW odnotowało w tym roku ok. 600 naruszeń balonami i 197 dronami; ucierpiało lotnisko w Wilnie.
- Rząd wniósł do Sejmu o czasowe uprawnienia dla wojska, w tym wydawanie poleceń i zatrzymania.
W Wilnie zapadła decyzja o wprowadzeniu stanu sytuacji ekstremalnej po serii incydentów z udziałem balonów przemytniczych, które przekraczają litewską granicę od strony Białorusi. Jak podaje PAP, ten tryb nie ogranicza praw obywatelskich, ale uruchamia narzędzia do szybszej reakcji służb. Premierka Inga Ruginiene zapewniła, że codzienne życie mieszkańców nie ulegnie zmianie.
Rząd tłumaczy, że wyjątkowy reżim ma przede wszystkim wzmocnić pracę grupy dochodzeniowej zajmującej się zwalczaniem balonów. Tworzą ją funkcjonariusze Straży Granicznej, policji, służby celnej i Służby ds. Dochodzeń Finansowych. Według relacji PAP, we wtorek do Sejmu trafił
Wzięliśmy udział w misji NATO. Nagranie z pokładu samolotu AWACS
Wojsko z dodatkowymi kompetencjami
Projekt przewiduje, że żołnierze będą mogli wydawać obowiązkowe polecenia osobom i podmiotom, ścigać i zatrzymywać osoby niewykonujące dyspozycji lub podejrzane o przestępstwo. Otrzymają też prawo do kontroli dokumentów i środków transportu. Uprawnienia mają obowiązywać przez trzy miesiące, jeśli zgodę wyrazi Sejm. Minister spraw wewnętrznych Władysław Kondratowicz przyznał, że ram czasowych stanu sytuacji ekstremalnej na razie nie określono.
Skala incydentów i skutki dla lotniska w Wilnie
MSW Litwy informuje o ok. 600 naruszeniach balonami w tym roku i 197 przypadkach z użyciem dronów. Skutki najbardziej odczuło lotnisko w Wilnie, które w październiku i listopadzie zamykało operacje kilkanaście razy. Według danych przytaczanych przez PAP dotychczas zakłócenia dotknęły ponad 320 lotów i ponad 45 tys. pasażerów, co stanowi ok. 5 proc. podróżnych w tym okresie.
Premierka Ruginiene zwracała uwagę na możliwą kwalifikację prawną takich działań. - Takie działania Mińska mogą być uznane również za akty terroru — powiedziała 4 grudnia. Ta ocena podkreśla wagę i konsekwencje incydentów, a także potrzebę jednolitej reakcji instytucji państwowych.
Rząd w Wilnie wskazuje, że balony wysyłają przemytnicy papierosów z terytorium Białorusi, a odpowiedzialność spoczywa na władzach w Mińsku, które nie zatrzymują procederu. Litewskie władze kwalifikują te działania jako ataki hybrydowe. Minister Kondratowicz po posiedzeniu rządu mówił o horyzoncie czasowym podjętej decyzji.
Nie przewidujemy dzisiaj (daty) wygaszenia (stanu wyjątkowego), ale sądzę, że za miesiąc powrócimy do tej kwestii. Będzie to zależało od wyników całej operacji – zaznaczył litewski minieter.
Źródło: PAP