Wróć na
Jan Manicki
|

Poszedł na spacer z psem. Mama była w szoku, kiedy zobaczyła, z czym wrócił

32
Podziel się

Z nietypowym znaleziskiem wrócił do domu 10-latek z Lubelszczyzny. Chłopiec wręczył mamie granat znaleziony w pobliskim opuszczonym budynku. Na policję zadzwoniła dopiero babcia.

Poszedł na spacer z psem. Mama była w szoku, kiedy zobaczyła, z czym wrócił
(Getty Images)
bCYuAZFN

W Annopolu na Lubelszczyźnie 10-latek wrócił ze spaceru z psem, przynosząc do domu granat. Wręczył go matce, która wyniosła znalezisko przed dom. Dopiero babcia chłopca, słysząc o niebezpiecznym przedmiocie, powiadomiła odpowiednie służby.

Granat okazał się prawdziwy. Na szczęście nie miał zapalnika. Funkcjonariusze policji zabezpieczyli miejsce, w które matka wyniosła przedmiot, do czasu przybycia wojskowych pirotechników.

bCYuAZFP

Przyniósł do domu granat. Schował go do kieszeni

Policjanci ustalili, że 10-letni chłopiec, bawiąc się z psem, pobiegł za nim do opuszczonych zabudowań znajdujących się nieopodal. Znaleziony granat wsadził do kieszeni i wrócił do domu. Po powrocie do domu zapowiedział mamie, że ma jej później coś do pokazania.

Jak zapowiedział, tak zrobił. Wieczorem wręczył mamie znaleziony granat. Przerażona kobieta wybiegła ze znaleziskiem i zostawiła je w sporej odległości od zabudowań.

bCYuAZFV

10-latek znalazł granat na spacerze. Policja apeluje

Policjanci apelują, aby w sytuacji odnalezienia przedmiotów przypominających ładunki wybuchowe, niewybuchy, granaty czy amunicję nie dotykać ich ani nie zbliżać się do nich. Nie należy tym bardziej ich oglądać ani przynosić do domu. W takiej sytuacji należy oddalić się jak najszybciej na bezpieczną odległość i wezwać służby ratunkowe.

Znalezione przedmioty nawet z czasów wojennych są w stanie zagrozić życiu i zdrowiu – napisali policjanci.

Obejrzyj także: Granaty na strychu. Myślała, że znalazła orzechy

bCYuAZFW
bCYuAZGq
Źródło:
o2pl
KOMENTARZE
(32)
szarik
6 dni temu
Co by tu nie mówić. Babcia wychowana na czterech pancernych dobrze wiedziała ,że obcowanie z granatem może zaboleć i co należy z nim zrobić. A młode pokolenie to same jelenie.
upl
6 dni temu
Jak miałem 1o lat w latach siedemdziesiątych to sporo niewypałów było. Ale większość z kolegów była na tyle inteligentna by nie robić takich głupot.
Heniek
6 dni temu
Klika razy zgłaszałem na Policję znalezenie niewybuchów i wiecej tego nie zrobiłem, a znalazłem ich jescze dziesątki. Policja rozkazuje w takich sytuacjach czekać na miejscu, oczywiście najpierw wypytując co ja robie w ogóle w lesie. Kilka godzin czekania na kontakt kogoś 'o odpowiednim przeszkoleniu', i kolejne kilka godzin czekania na przybycie funkcjonariusza, który po oględzinach zawiadamia saperów. Zmarnowane długie godziny - a na końcu tekst po co Pan to zgłaszał - wiecej teraz problemów z tym niż jak sobie spokojnie leżało. No to sobie spokojnie leży - w puszy bukowej w okolicach Szczecina znam co najmenij 10-15 miejscówek i to nie granatami tylko pociskami 150mm lub bombami lotniczymi, jest nawet jedna katiusza, jedną już zgłosiłem i to było ostatnie moje zgłoszenie :)
bCYuAZGr
robocop56
6 dni temu
Granat bez zapalnika to jak kamien - nic wiecej ! Czyli policja tez nie gramotna skoro czekala na przyjazd saperow do rozbrojenia "kamienia" ! Kto placi za te bezsensowne akcje ???
aaa
6 dni temu
Takie to teraz pokolenie: nie wie co to granat i co sie z nim robi,albo nie wolno robic. Mamusia pewno tez mloda i niedoswiadczona? Dopiero Babcia wiedziala o co chodzi.
Najnowsze komentarze (32)
Astra
6 dni temu
Fajny prezent dla mamy...:)):P
aaa
6 dni temu
Kiedyś na Mierzei Wiślanej siedzieliśmy z kolegami pod namiotami. Poszedłem pewnego razu na grzyby, było ich niewiele, tak na dnie w materiałowej siatce. Łażąc po lesie w jednym zagłębieniu znalazłem wbity w ziemię pocisk z moździerza (wystawały lotki). Szybko zwiałem z tego miejsca, bo wiem jakie kroki trzeba przedsięwziąć przy takim odkryciu - jak najdłuższe. Wróciłem do obozu i tak "w progu" mówię, że jak byłem w lesie to znalazłem ten pocisk, po czym rzuciłem w kolegę tą siatką z grzybami mówiąc "O tu go mam, łap go". Mina kolegi BEZCENNA.
Saper
6 dni temu
To granat zaczepny F 1. Zasięg rażenia 200 m.
Pawlak
6 dni temu
Źle. Zawsze warto mieć jakiś granat pod ręką. Teraz przepadło.
Stop hejt
6 dni temu
Pirotechnicy to się zajmują fajerwerkami. W wojsku są saperzy i minerzy, redaktorze bez szkół.
._.
6 dni temu
W Biedronce na warzywno-owocowym można kupić granaty
Ares
6 dni temu
Czy prokuratura postawiła już zarzut nielegalnego posiadania broni i materiałów wybuchowych?
PGWAR
6 dni temu
Skorodowany F1 bez UZRGM to można sobie wsadzić... nawet do ogniska, tylko się wypali co najwyżej, o ile oczywiście nie był to ćwiczebny granat. Ale teraz ludzie są głupi...
bCYuAZGj
tgbhnj
6 dni temu
Czy wy wiecie że ze spaceru chłopak przyniósł granat ....przyniósł granat ze spaceru ....a może poszedł z granatem na spacer ?
Paweł1976
6 dni temu
Kiedyś mieliśmy przysposobienie obronne i na tych lekcjach uczyli nas o takich zagrozeniach a teraz tylko internet i dzieci nic nie wiedzą
Asdf
6 dni temu
Bo sąd sądem, ale sprawiedliwość to musi być po naszej stronie..
GBHHET
6 dni temu
granat obronny f1
Prawda
6 dni temu
Fajna matka. Dziecka nie potrafi nauczyć (10 lat już powinien ogarniać co to granat i jakie stanowi zagrożenie) to jeszcze wyniosła to gdzieś na pole żeby ktoś inny przypadkiem w to wdepnął.. Jedynie babcia ogarnięta, jednak ludzie starej daty są niezastąpieni.
oborowy
6 dni temu
W Skwierzynie, podczas remontu bramy wjazdowej na teren koszar, znaleziono granat. Zgodnie z przepisami zawiadomiliśmy saperów w Krośnie Odrzańskim. Długo na nich czekaliśmy. W dzień granat leżał przed bramą a na noc, oficer dyżurny chował go do szafy pancernej. Po kilku dniach granat zapodział się w Warcie.
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić