Poszukiwania Krzysztofa Dymińskiego na Wiśle. Ojciec znalazł dwa ciała
Daniel Dymiński wraz z zespołem znów prowadził poszukiwania na Wiśle i podczas akcji natrafił na dwa ludzkie ciała. Jak podaje "Super Express", ustalono już, że żadne z nich nie należy ani do jego syna, Krzysztofa Dymińskiego, ani do zaginionego w lutym br. dra Sylwestra Gładysia.
Najważniejsze informacje
- Podczas sobotniej akcji poszukiwawczej na Wiśle znaleziono dwa ciała i powiadomiono służby.
- Daniel Dymiński przekazał, że odnalezione zwłoki nie należą ani do jego syna, ani do Sylwestra Gładysia.
- W działaniach uczestniczyło sześć łodzi z sonarami i ponad 20 osób, w tym płetwonurkowie i ratownicy.
Blisko trzy lata po zaginięciu Krzysztofa Dymińskiego jego ojciec nadal wraca nad Wisłę i organizuje kolejne działania na wodzie. Poszukiwania koncentrują się na odcinkach rzeki w rejonie Warszawy, bo jedną z rozważanych hipotez jest to, że nastolatek mógł znaleźć się w nurcie Wisły.
Poszukiwania Krzysztofa Dymińskiego. Kolejna akcja na Wiśle i dwa ciała
W ostatnią sobotę, 25 kwietnia br., w trakcie kolejnej akcji uczestnicy poszukiwań natrafili na ludzkie ciało w rzece, a wkrótce potem pojawiła się informacja o następnym znalezisku. Drugie zwłoki zlokalizowano dalej, w górze Wisły.
Daniel Dymiński relacjonuje we wpisie na Facebooku, że po pierwszym odkryciu natychmiast zawiadomiono odpowiednie służby, a jedna z ekip została skierowana także do drugiego zgłoszenia.
To był dzień pełen trudnych emocji. W trakcie naszych działań odnaleźliśmy jedną osobę zaginioną (pierwszy na miejscu był WOPR BRZEG). (...) Rodzinie zmarłej osoby składamy najszczersze kondolencje - przekazuje Daniel Dymiński.
To nie Krzysztof Dymiński ani Sylwester Gładyś
Sobotnie działania zostały zorganizowane na prośbę rodziny Sylwestra Gładysia. 71-letni doktor Politechniki Warszawskiej zaginął pod koniec lutego 2026 r., gdy wyszedł na spacer do Parku Młocińskiego i nie wrócił do domu.
Ważny komunikat: chcę jasno zaznaczyć, że obie odnalezione osoby to nie pan Sylwester ani mój syn, Krzysztof - pisze Daniel Dymiński.
Sprawa Krzysztofa Dymińskiego. Co wiadomo o zaginięciu?
Zaginięcie Krzysztofa Dymińskiego to jedna z głośniejszych spraw w Warszawie ostatnich lat. Chłopak miał 16 lat, gdy 27 maja 2023 r. przed godz. 4 rano wyszedł z domu pod Warszawą, nikogo nie informując. Ustalono, że dojechał komunikacją miejską do stolicy i był widziany w kilku miejscach, a ostatni zarejestrowany wizerunek pokazuje moment wejścia na most Gdański.
Rodzina nadal prosi o sygnały od osób, które mogą mieć informacje o nastolatku. Zgłoszenia można przekazywać przez formularz na stronie dyminski.pl, mailowo na adres zaginiony@dyminski.pl lub telefonicznie pod numerem 604-944-800.