Potańcówka w klimacie PRL w Radomiu. "Napluliście ofiarom w twarz"
Inauguracja obchodów 50. rocznicy Czerwca ’76 w Radomiu wywołała burzę. Jedną z atrakcji potańcówki w klimacie PRL były zdjęcia z osobami przebranymi za uzbrojonych milicjantów.
Najważniejsze informacje
- Potańcówka stylizowana na PRL otworzyła obchody Czerwca ’76 w Radomiu i wywołała falę krytyki.
- Prezydent Radosław Witkowski uznał inscenizację z MO za niefortunną; politycy PiS żądają konsekwencji i dymisji.
- Miasto tłumaczy, że celem było przypomnienie historii młodszym pokoleniom; obchody mają potrwać cały rok.
Jak informuje Polska Agencja Prasowa, Radom rozpoczął obchody 50. rocznicy Czerwca ’76 potańcówką utrzymaną w klimacie PRL. Jednym z elementów były zdjęcia z osobami przebranymi za funkcjonariuszy MO. Jak podaje PAP, to właśnie ten motyw uruchomił falę krytyki w mediach społecznościowych i wśród polityków. Prezydent Radosław Witkowski nie uczestniczył w imprezie, ale szybko zabrał głos w internecie.
Witkowski zapowiedział szeroki program rocznicowy i przyznał, że obecność rekonstruktorów w mundurach MO była błędem. W komentarzach na profilu miasta pojawiły się wpisy w ostrym tonie, od "Co za wstyd i kompromitacja" po "Hańba! Napluliście ofiarom tych dni w twarz!”. Opozycja mówi o przekroczeniu granic wrażliwości społecznej i domaga się wyciągnięcia konsekwencji wobec organizatorów.
Polityczne żądania i wyjaśnienia władz Radomia
Na konferencji prasowej poseł Marek Suski uznał potańcówkę za "bulwersujące i skandaliczne" wydarzenie. Radosław Fogiel pytał, "co trzeba mieć w głowie, żeby będąc radomianinem... wpaść na pomysł, żeby zainaugurować obchody radosną imprezą przepojoną nostalgią za PRL-em". Ratusz odpiera, że impreza miała przypomnieć młodszym pokoleniom kontekst historyczny i nie służyła budowaniu nostalgii za tamtym systemem.
Witkowski podkreśla, że "pamięć o Czerwcu ’76 ma łączyć, a nie dzielić”. Przywołał słowa Mirosławy Hetman, uczestniczki wydarzeń sprzed 50 lat i prezes Stowarzyszenia Radomski Czerwiec ’76, która przyznała, że zrobiła sobie zdjęcie z "zomowcem" i dodała: "Minęło już 50 lat. W sercu co zostało to zostanie... Ale nie można w ten sposób podchodzić do historii". W sieci pojawiły się również pozytywne opinie uczestników: "Super impreza pod każdym względem. Czas wspomnień i dobrej zabawy”.
Co dalej z obchodami Czerwca ’76?
Przewodniczący rady miasta Mateusz Tyczyński przeprosił "za brak wyczucia wszystkie złe skojarzenia i wspomnienia, które mogły wywołać milicyjne pałki i mundury ZOMO" i zaznaczył, że jedno "niemądre zdjęcie" nie powinno zburzyć lat pracy nad wspólną pamięcią. Wiceprezydent Marta Michalska-Wilk tłumaczyła, że obecność rekonstruktorów była elementem inscenizacji, a fakt swobodnego odnoszenia się do symboli aparatu represji świadczy o wolności. Miasto zapowiada całoroczny program: spotkania z historykami i świadkami, uroczystości państwowe oraz inicjatywy integrujące mieszkańców.
Czerwiec ’76 to protesty przeciw zapowiedzianym podwyżkom cen. W Radomiu na ulice wyszło ok. 20 tys. osób, a ZOMO użyło pałek, armatek wodnych i gazu. Zginęli Jan Łabęcki i Tadeusz Ząbecki. Ponieśli śmierć w tragicznym wypadku – pod rozpędzoną przyczepą wypełnioną betonowymi płytami, którą spychali w kierunku zomowców. Zatrzymani trafiali do aresztu i przechodzili przez tzw. ścieżki zdrowia. Represje dotknęły ok. 900 Radomian, a we wrześniu 1976 r. powstał Komitet Obrony Robotników, który niósł pomoc skazanym.
Źródło: PAP