Pożar domu na wyspie na jeziorze. Strażacy musieli zaangażować nietypowy sprzęt

Na wyspie jeziora Wielimie w Marcelinie (woj. zachodniopomorskie) wybuchł pożar domku letniskowego. Akcję gaśniczą komplikowała pokrywa lodowa na jeziorze, co zmusiło strażaków do wykorzystania specjalistycznego pojazdu SHERP. Przyczyna pożaru nie jest jeszcze znana.

 Pożar kompletnie zniszczył domek letniskowy Pożar kompletnie zniszczył domek letniskowy
Źródło zdjęć: © KP PSP w Szczecinku | st. kpt. Michał Popowicz
Malwina Witkowska

We wtorek, 18 lutego, około godziny 10:17 straż pożarna otrzymała zgłoszenie o pożarze domku letniskowego na wyspie jeziora Wielimie w miejscowości Marcelin (gmina Szczecinek).

Sytuacja była wyjątkowo trudna, ponieważ miejsce zdarzenia znajdowało się na wyspie, do której nie było możliwości dojazdu standardowymi pojazdami gaśniczymi. Strażacy musieli więc sięgnąć po nietypowe metody dotarcia na miejsce.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Koparka utknęła między rogatkami. Moment wypadku nagrała kamera

Po przybyciu pierwszych zastępów straży pożarnej okazało się, że budynek jest już całkowicie objęty ogniem. Podjęto decyzję o zadysponowaniu specjalistycznego transportera gąsienicowego SHERP z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Drawsku Pomorskim, który był w stanie pokonać trudny teren.

Jechali ugasić pożar. Strażacy wykorzystali sanie

Jak poinformował kpt. Mirosław Śledź, zanim dotarł specjalistyczny pojazd, strażacy wykorzystali sanie lodowe, aby jak najszybciej przetransportować niezbędny sprzęt gaśniczy przez skute lodem jezioro i rozpocząć akcję gaśniczą.

Działania strażaków polegały na ugaszeniu płomieni, a następnie dokładnym przelaniu pogorzeliska, aby wykluczyć ponowne zaprószenie ognia. Prowadzono również prace rozbiórkowe nadpalonej konstrukcji budynku, by usunąć wszelkie zagrożenia. Mimo że pożar całkowicie strawił domek letniskowy, na szczęście w zdarzeniu nikt nie ucierpiał.

Na miejscu pracowało łącznie 10 zastępów straży pożarnej, w tym jednostki z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej w Szczecinku i Drawsku Pomorskim oraz ochotnicy z OSP Gwda Wielka, Parsęcko i Wilcze Laski. Obecnie przyczyna pożaru nie jest znana, a sprawą zajmuje się policja, która prowadzi czynności wyjaśniające.

Wybrane dla Ciebie
Wybory na Węgrzech. Policja ostrzega. Pojawią się już 11 kwietnia
Wybory na Węgrzech. Policja ostrzega. Pojawią się już 11 kwietnia
Biblia zamiast kodeksu? Anna Maria Wesołowska uderza w Nawrockiego
Biblia zamiast kodeksu? Anna Maria Wesołowska uderza w Nawrockiego
Wybory na Węgrzech przejdą do historii? Rekordowa frekwencja. Tłumy do urn
Wybory na Węgrzech przejdą do historii? Rekordowa frekwencja. Tłumy do urn
Norweska narciarka zginęła w lawinie. Miała 29 lat
Norweska narciarka zginęła w lawinie. Miała 29 lat
Wybory na Węgrzech. Gest Orbana ze sceny. Zaskakujące poparcie
Wybory na Węgrzech. Gest Orbana ze sceny. Zaskakujące poparcie
Dramat na torach na Śląsku. Wszedł pod pociąg. Nie wiadomo, kim jest
Dramat na torach na Śląsku. Wszedł pod pociąg. Nie wiadomo, kim jest
Śmierć Macieja "Slaba". Czarna skrzynka przebadana. Jakie ustalenia?
Śmierć Macieja "Slaba". Czarna skrzynka przebadana. Jakie ustalenia?
Atakowały dzieci podczas wielkanocnej zabawy. Miasto wypowiada wojnę mewom
Atakowały dzieci podczas wielkanocnej zabawy. Miasto wypowiada wojnę mewom
Media: Tak Rosja zareaguje na porażkę Orbána
Media: Tak Rosja zareaguje na porażkę Orbána
Chcieli wjechać do Polski. Zatrzymano ich na granicy. Oto powód
Chcieli wjechać do Polski. Zatrzymano ich na granicy. Oto powód
Schwytali rannego żołnierza. Nieśli go przez 10 kilometrów
Schwytali rannego żołnierza. Nieśli go przez 10 kilometrów
Tak Jacek Magiera wspominał dzieciństwo. Mówił, czego nie zapomni
Tak Jacek Magiera wspominał dzieciństwo. Mówił, czego nie zapomni