Prawie zderzył się z radiowozem. Motocyklista miał wiele na sumieniu

W Siemiatyczach (woj. podlaskie) doszło do niebezpiecznego incydentu z udziałem pijanego motocyklisty. Mężczyzna, nie posiadając prawa jazdy, omal nie spowodował kolizji z policyjnym radiowozem.

Motocyklista miał 2 promile alkoholu we krwiMotocyklista miał 2 promile alkoholu we krwi
Źródło zdjęć: © KPP Siemiatycze
Malwina Witkowska

Najważniejsze informacje

  • Motocyklista miał 2 promile alkoholu we krwi.
  • Nie ustąpił pierwszeństwa radiowozowi.
  • Grozi mu do 3 lat więzienia.

Niebezpieczny incydent w Siemiatyczach

Podczas rutynowego patrolu ulic Siemiatycz dzielnicowi zauważyli motocyklistę, który nie ustąpił pierwszeństwa radiowozowi. Funkcjonariusze zmuszeni byli gwałtownie hamować, aby uniknąć groźnego wypadku. Kierowca natychmiast został zatrzymany do kontroli drogowej.

Już w pierwszych słowach mężczyzna przyznał, że jest nietrzeźwy. Badanie alkomatem potwierdziło, że miał aż 2 promile alkoholu w organizmie. Na tym jednak nie kończyły się jego problemy. Policjanci ustalili, że 44-letni mieszkaniec Siemiatycz nie posiada prawa jazdy. Stracił je niespełna dwa miesiące wcześniej, po tym jak podczas driftu skodą uderzył w ogrodzenie.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Wsiadł na motor mimo zatrzymania prawa jazdy. Jechał 220 km/h

Motocykl został odholowany na policyjny parking, a kierowca odpowie teraz przed sądem. Zgodnie z kodeksem karnym, za kierowanie pojazdem mechanicznym w stanie nietrzeźwości grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności.

Funkcjonariusze apelują do kierowców o rozsądek i przestrzeganie przepisów – niebezpieczne zachowania na drodze mogą skończyć się tragicznie, zarówno dla sprawcy, jak i dla innych uczestników ruchu.

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie