Propaganda i AI w trakcie wojny. BBC pisze o dezinformacji irańskich mediów

Irańskie media państwowe łączą prawdę z fikcją, budując własny obraz wojny - informuje BBC. Cenzura i przerwy w internecie wzmacniają wpływ tej narracji.

BBC pisze o dezinformacji irańskich mediów.BBC pisze o dezinformacji irańskich mediów.
Źródło zdjęć: © Getty Images, YouTube | ATPImages
Karol Osiński

Najważniejsze informacje

  • Irańska telewizja spóźniła się z potwierdzeniem śmierci Alego Chameneiego, mimo wcześniejszych doniesień zagranicznych.
  • Media państwowe zawyżały straty przeciwnika i udostępniały materiały tworzone z użyciem AI.
  • Przekaz skupia się na ofiarach cywilnych i wezwaniu do lojalności, marginalizując uderzenia w cele wojskowe.

BBC przygląda się temu, co Irańczycy właściwie wiedzą o wojnie. Oto wnioski brytyjskich dziennikarzy na podstawie tego, w jaki sposób o konflikcie informują media z Teheranu.

Pierwsze doniesienia o śmierci najwyższego przywódcy Alego Chameneiego pojawiły się na zagranicznych kanałach 28 lutego, gdy premier Izraela Benjamin Netanjahu zasugerował, że "tyran już nie żyje". W państwowej telewizji w Iranie początkowo panowała cisza, a urzędnicy nie potwierdzali ani nie zaprzeczali - zauważa BBC.

Dopiero następnego ranka media państwowe ogłosiły śmierć, wiele godzin po wpisie prezydenta USA Donalda Trumpa w mediach społecznościowych. W tym czasie dostęp do niezależnych źródeł komplikowały cenzura i przerwy w internecie.

BBC: Irańskie media zakrzywiają rzeczywistość. AI używane do dezinformacji

Według relacji, od początku konfliktu, który miał pochłonąć ponad 1,2 tys. ofiar w Iranie i rozlać się na Liban oraz państwa Zatoki, przekaz mediów państwowych łączy fakty z elementami narracji politycznej. Redakcje eksponują cierpienie cywilów i wezwania do odwetu na wrogach, a mniej miejsca poświęcają trafieniom w infrastrukturę wojskową i rządową.

Organizacja Reporterzy bez Granic klasyfikuje Iran jako jeden z najbardziej represyjnych krajów dla prasy. Choć miliony Irańczyków śledzą zagraniczne kanały satelitarne w języku perskim, dostęp do nich bywa utrudniony, a media reżimu zyskują przewagę zwłaszcza podczas blackoutów.

W materiale opisano przykłady dezinformacji. Agencja Tasnim, powiązana z Korpusem Strażników Rewolucji, 3 marca podała, że w pierwszych dwóch dniach wojny zginęło 650 żołnierzy USA, powołując się na rzecznika IRGC. Tymczasem w tamtym czasie Pentagon potwierdzał znacznie mniejsze straty.

Zawyżanie liczb przenikało następnie do mediów w Indiach, Turcji czy Nigerii. Nowe technologie także służą budowaniu przekazu: państwowy kanał Press TV udostępnił w poście wideo z płonącym wieżowcem, opisanym jako efekt ataku na Bahrajn. Analiza kadrów wskazywała na nienaturalne szczegóły sugerujące materiał wygenerowany przez AI.

Użycie treści generowanych przez AI w propagandzie wojennej nie jest nowe, ale sięganie po fałszywki przez duże media państwowe jest uderzające - ocenił Brett Schafer z brytyjskiego think tanku Institute of Strategic Dialogue, cytowany przez BBC.

Zwrócił uwagę, że powtarzalne użycie deepfake’ów wygląda na element strategii, a nie wypadek przy pracy. Źródło zaznacza również, że w sieci pojawiają się wizerunki o hiperrealistycznej estetyce, których celem bywa raczej gloryfikacja niż wprowadzanie w błąd.

Nie wszystkie informacje są fałszywe

Nie wszystkie podważane obrazy okazują się fałszywe. Gdy 3 marca media państwowe informowały o śmierci ponad 160 dzieci i pracowników w ataku na szkołę, równolegle opublikowano zdjęcie lotnicze masowego pogrzebu. Krytycy reżimu sugerowali, że to grafika AI. Niezależna weryfikacja lokalizacji zdjęcia i analiza obrazów satelitarnych wskazały jednak na autentyczność: świeże groby pojawiły się następnego dnia, gdzie wcześniej widać było goły teren.

"Musimy utrzymywać jednocześnie dwie prawdy" - mówi Mahsa Alimardani z organizacji Witness, cytowana przez BBC. Jej zdaniem reżim często ukrywa dowody, gdy sam dopuszcza się nadużyć, ale w czasie wojny intensywnie dokumentuje ofiary cywilne. Taka dokumentacja może służyć propagandzie i narracji wojennej, co nie oznacza automatycznie, że jest fałszywa. Wobec doniesień mediów państwowych Alimardani zaleca „zdrowy sceptycyzm”.

BBC przekazuje, że w Iranie system informacyjny opiera się na telewizji i radiu, ale władze działają też w internecie, na platformach takich jak Instagram, Telegram i X. Dostęp do nich wymaga zwykle VPN, co dodatkowo filtruje przepływ treści. W efekcie to media kontrolowane przez państwo stają się dla wielu mieszkańców głównym źródłem wiadomości w kryzysie.

Wybrane dla Ciebie
Zakopianka zwężona przy Myślenicach. Podano powód
Zakopianka zwężona przy Myślenicach. Podano powód
"Niezwykły przedmiot". Jak on się tam znalazł? Odkrycie w lesie
"Niezwykły przedmiot". Jak on się tam znalazł? Odkrycie w lesie
Co wiesz o porcie morskim? Sprawdź się w wymagającej krzyżówce
Co wiesz o porcie morskim? Sprawdź się w wymagającej krzyżówce
Wrócił po 15 minutach. Kurier dostrzegł karteczkę. "Do zobaczenia"
Wrócił po 15 minutach. Kurier dostrzegł karteczkę. "Do zobaczenia"
12 od aneksji Krymu. "Do więzienia za lajk w mediach społecznościowych"
12 od aneksji Krymu. "Do więzienia za lajk w mediach społecznościowych"
Krzyżówka o ziemiach polskich w XIX wieku. Sprawdź swoją wiedzę z historii
Krzyżówka o ziemiach polskich w XIX wieku. Sprawdź swoją wiedzę z historii
Polak jak Spider-Man. Tak uciekał przed policją z Holandii
Polak jak Spider-Man. Tak uciekał przed policją z Holandii
Dwie dziewczyny i chłopak. Nastolatkowie nagrani. Aż brakuje słów
Dwie dziewczyny i chłopak. Nastolatkowie nagrani. Aż brakuje słów
Licealista z Łodzi wywołał skandal. "Czy polskie szkoły uczą nienawiści do Żydów?"
Licealista z Łodzi wywołał skandal. "Czy polskie szkoły uczą nienawiści do Żydów?"
Dostrzegli list w butelce. Zaskakująca treść. Autorem Sebastian
Dostrzegli list w butelce. Zaskakująca treść. Autorem Sebastian
Chińska "dyplomacja pand". Ekspert PISM wyjaśnia mechanizm
Chińska "dyplomacja pand". Ekspert PISM wyjaśnia mechanizm
Zobaczyła polski podręcznik do geografii. Szwedka oburzona treścią
Zobaczyła polski podręcznik do geografii. Szwedka oburzona treścią