Przyjechał z Leszna do Karpacza. Skandal w Biedronce. Ujawniają

32-letni mieszkaniec Leszna stanie przed sądem po tym, jak miał przywłaszczyć portfel pozostawiony przez klientkę sklepu Biedronka w Karpaczu. Jak poinformowała dolnośląska policja, do zdarzenia doszło 30 czerwca.

Skandaliczny wybryk w Biedronce.Skandaliczny wybryk w Biedronce.
Źródło zdjęć: © Policja
Mateusz Domański

Z ustaleń funkcjonariuszy z Komisariatu Policji w Karpaczu wynika, że kobieta po zakończeniu zakupów przez nieuwagę zostawiła portfel przy kasie. Chwilę później zauważył go inny klient.

Zamiast przekazać zgubę pracownikom sklepu lub spróbować odnaleźć właścicielkę, zabrał portfel i opuścił sklep. W środku znajdowały się pieniądze, a pokrzywdzona oszacowała straty na blisko 900 złotych.

Po otrzymaniu zgłoszenia policjanci rozpoczęli działania zmierzające do ustalenia sprawcy. Jak podaje policja w oficjalnym komunikacie, analiza zgromadzonych materiałów, w tym nagrań z monitoringu, pozwoliła szybko ustalić jego tożsamość. Funkcjonariusze zatrzymali 32-letniego mieszkańca Leszna, który usłyszał zarzut przywłaszczenia mienia.

Za popełnione przestępstwo mężczyźnie grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności.

Policja przypomina

Przy okazji sprawy policjanci przypominają, że znalezienie cudzego portfela, telefonu czy innych wartościowych przedmiotów nie daje prawa do zatrzymania ich dla siebie.

Zgodnie z przepisami znalazca powinien podjąć próbę odnalezienia właściciela lub przekazać rzecz odpowiednim służbom, biuru rzeczy znalezionych albo pracownikowi miejsca, w którym została znaleziona.

Skandaliczne zachowanie w Biedronce.
Skandaliczne zachowanie w Biedronce. © Policja

Jak podkreśla policja, zatrzymanie znalezionej rzeczy i traktowanie jej jak własnej może zostać uznane za przywłaszczenie. W przypadku, gdy wartość przedmiotu przekracza 800 złotych, sprawca odpowiada za przestępstwo.

Wybrane dla Ciebie