Przyjechali do awantury w domu. Tego się nie spodziewali. "Pani jest cwana"
Policjanci z Jeleniej Góry otrzymali zgłoszenie o awanturze w wynajmowanym domu. Interwencja miała dość nieoczekiwany przebieg. Mężczyzna był bardzo zaskoczony, widząc funkcjonariuszy. Doszło do kuriozalnej wymiany zdań.
Mundurowi z seriali "Policjanci z sąsiedztwa" interweniowali w wynajmowanym domu w Jeleniej Górze. Ze zgłoszenia wynikało, że doszło w nim do awantury.
Na miejscu mundurowi zastali kobietę oraz mężczyznę w niekompletnym stroju. Nie był on jednak skory do rozmowy.
"Pan mnie pyta, czy ja pana pytam?" - rzucił po chwili poddenerwowany policjant. "No to razem się pytamy" - usłyszał w odpowiedzi. Zniechęceni funkcjonariusze stwierdzili, że lepiej będzie porozmawiać z kobietą i poprosić ją o wyjaśnienia.
Po chwili, dość nieoczekiwanie, rozmowa skupiła się na polityce. Jak do tego doszło? Szczegółowe informacje można poznać, oglądając odcinek programu "Policjanci z Sąsiedztwa" emitowany w Telewizji WP.