Przynosiła podejrzane paczki do urzędów. Policja zatrzymała 51-latkę
Seria podejrzanych przesyłek, które trafiały do instytucji państwowych, sparaliżowała pracę urzędów i postawiła służby w stan gotowości. Jak ustaliła policja, za incydentami stała 51-letnia kobieta, która została zatrzymana.
23 stycznia do kilku instytucji państwowych zaczęły trafiać podejrzane przesyłki, które natychmiast postawiły służby w stan najwyższej gotowości. Każde takie zdarzenie skutkowało wdrożeniem procedur bezpieczeństwa oraz czasowym wstrzymaniem pracy urzędów. Jak ustalili funkcjonariusze, za serię incydentów odpowiadała 51-letnia kobieta, która została zatrzymana przez policję.
Działania w tej sprawie prowadzili funkcjonariusze Komendy Powiatowej Policji w Olkuszu. Z ustaleń śledczych wynika, że kobieta wielokrotnie przynosiła do budynków instytucji publicznych, w tym prokuratury, paczki wzbudzające podejrzenia pracowników ochrony i urzędników. Każdorazowo konieczne było uruchomienie procedur kryzysowych.
Na miejsce wzywano liczne służby ratunkowe, w tym straż pożarną - również specjalistyczną jednostkę chemiczną - policyjnych pirotechników oraz przewodnika z psem wyszkolonym do wykrywania materiałów niebezpiecznych. Przesyłki były dokładnie sprawdzane pod kątem obecności m.in. materiałów wybuchowych. Przeprowadzone badania każdorazowo wykazywały, że paczki nie zawierały niebezpiecznych przedmiotów i nie stanowiły realnego zagrożenia dla zdrowia ani życia ludzi.
Mimo braku faktycznego niebezpieczeństwa, działania kobiety miały poważne konsekwencje organizacyjne. Dochodziło do przestojów w pracy instytucji państwowych, a znaczne siły i środki służb były angażowane w działania, które okazywały się bezpodstawne.
Sprawą zajmuje się obecnie prokuratura, która prowadzi czynności mające na celu wyjaśnienie motywów działania zatrzymanej kobiety. Śledczy analizują również, czy jej zachowanie było celowe i jakie konsekwencje prawne powinna ponieść. O dalszym losie 51-latki zdecydują wyniki postępowania przygotowawczego.