Zmiana czasu już za moment. "Biologiczne wyzwanie"
Zmiana czasu z zimowego na letni oznacza krótkotrwałe zaburzenia rytmu snu, które mogą wpływać na koncentrację i nastrój – zwróciła uwagę psycholog Justyna Soroka z Miejskiego Szpitala w Gliwicach w rozmowie z PAP.
Najważniejsze informacje
- W nocy z 28 na 29 marca przesuniemy zegary z godz. 2.00 na 3.00, co skróci dobę o jedną godzinę.
- Psycholożka Justyna Soroka wskazuje na krótkotrwałe pogorszenie snu, koncentracji i nastroju.
- Jaśniejsze dni sprzyjają regulacji rytmu dobowego i poprawiają samopoczucie.
W nocy z soboty na niedzielę, z 28 na 29 marca, przesuniemy wskazówki zegara z godz. 2.00 na 3.00. To oznacza krótszy sen i chwilowe zaburzenia rytmu dobowego. Psycholożka Justyna Soroka z Miejskiego Szpitala w Gliwicach wyjaśnia, że organizm zwykle przystosowuje się w kilka dni do tygodnia. Ekspertka zaznacza jednak, że u części osób ten okres może się nieco wydłużyć.
Nawet niewielkie zaburzenie rytmu snu może wpływać na funkcje poznawcze. W pierwszych dniach po zmianie czasu część osób doświadcza obniżonej koncentracji, wolniejszego czasu reakcji czy większej podatności na rozproszenie. Mogą pojawić się także wahania nastroju, rozdrażnienie lub spadek energii – głównie w wyniku niedoboru snu i desynchronizacji rytmu dobowego - wyjaśniła PAP Soroka.
Zmiana czasu. Więcej zysków czy strat? Ekspert zabrał głos
Według ekspertki dodatkowe światło dzienne działa jak naturalny regulator. Więcej słońca sprzyja wydzielaniu melatoniny i serotoniny, co wspiera rytm dobowy i motywację do działania. Jaśniejsze poranki ułatwiają start w dzień, a popołudniowe światło zachęca do aktywności rekreacyjnych, co pomaga szybciej wyrównać deficyt energii po przejściu na czas letni.
To jeden z powodów, dla których wiele osób odczuwa poprawę funkcjonowania w okresie wiosennym. Dlatego też wiosną często czujemy, że "chce nam się bardziej" - podkreśliła psycholożka.
Kto odczuwa zmianę czasu najmocniej?
Specjalistka zwraca uwagę, że reakcje są indywidualne. Osoby wrażliwe na zmiany rytmu snu lub z trudnościami psychicznymi mogą silniej odczuć przejściowe obniżenie nastroju i wzrost stresu. Dzieci, seniorzy oraz osoby z zaburzeniami lękowymi, depresyjnymi lub bezsennością mogą potrzebować więcej czasu na adaptację, nawet do dwóch tygodni.
Wrażliwość na zmianę czasu jest zróżnicowana. "Nocne marki" znoszą przejście na czas letni znacznie gorzej niż "skowronki". Dla nich pobudka godzinę wcześniej jest biologicznym wyzwaniem — tłumaczyła Soroka.
Światło i ruch pomagają szybciej wrócić do formy
Choć pierwsze dni mogą być trudniejsze, większa ekspozycja na słońce działa ochronnie w dłuższym okresie. Jaśniejsze i cieplejsze dni sprzyjają wyjściom na zewnątrz oraz ruchowi. Aktywność fizyczna poprawia nastrój, redukuje napięcie i wspiera koncentrację. Przebywanie na świeżym powietrzu może przeciwdziałać zmęczeniu i apatii, co ułatwia wyrównanie rytmu po zmianie czasu.
Jak ułatwić sobie przejście na czas letni
Ekspertka rekomenduje proste kroki, które pomagają łagodnie wejść w nowy harmonogram. Warto stopniowo przesuwać godzinę snu już na kilka dni przed zmianą. Dobrze jest też dbać o regularny rytm dnia i stałe pory posiłków. Rano warto szukać naturalnego światła, wieczorem ograniczyć ekrany z niebieskim światłem.
Warto też unikać silnej stymulacji przed snem, by ułatwić zasypianie. Takie działania wspierają synchronizację zegara biologicznego i zmniejszają ryzyko spadku koncentracji tuż po przestawieniu zegarków.