Wielkanoc w Zakopanem kusi turystów. Branża patrzy na ceny paliw
Zainteresowanie wyjazdami wielkanocnymi na Podhale rośnie, choć branża obawia się wzrostu cen paliw, które mogą wpłynąć na decyzje turystów. Na razie nie widać, by frekwencja miała przebić ubiegłoroczny rekord - ocenia Tatrzańska Izba Gospodarcza (TIG), cytowana przez PAP.
Najważniejsze informacje
- Na tydzień przed świętami zajętych jest ponad 60 proc. miejsc noclegowych w Zakopanem.
- Mediana ceny za pokój dwuosobowy to 853 zł za noc, tylko ok. 7 zł więcej niż rok temu.
- Branża obawia się wpływu ewentualnych podwyżek cen paliw na decyzje wyjazdowe.
Po feriach na Podhale wraca ruch, a telefonów w sprawie wielkanocnych rezerwacji przybywa. Tatrzańska Izba Gospodarcza informuje o wyraźnym ożywieniu w połowie marca i wskazuje, że popyt na świąteczne wyjazdy jest solidny. Jak podaje PAP, dynamika sprzedaży jest widoczna także w innych regionach, jednak to Zakopane pozostaje jednym z głównych kierunków na świąteczny wypoczynek. Branża liczy, że ostatni tydzień przed świętami wypełni wolne miejsca.
Kluczowy sygnał płynący z danych TIG to stabilność cen. Mediana ceny za pokój dwuosobowy wynosi obecnie 853 zł za noc i jest tylko o ok. 7 zł wyższa niż rok temu, co przedsiębiorcy określają jako wzrost praktycznie nieodczuwalny. Na tydzień przed świętami zajętych jest ponad 60 proc. miejsc w hotelach, pensjonatach i kwaterach prywatnych. Utrzymuje się silna tendencja wzrostowa rezerwacji, co sprzyja scenariuszowi zapełniania obiektów w trybie last minute.
W Polskę Na Weekend - Zakopane
Według Karola Wagnera z Tatrzańskiej Izby Gospodarczej impuls popytowy pojawił się w połowie marca. – Wydaje się, że emocje zakupowe i potrzeby podróżowania wybuchły co najmniej tak intensywnie, jak wiosenna wegetacja w całym kraju. Widać wyraźnie, że turyści chcą spędzić Wielkanoc nie tylko na Podhalu, ale też w innych regionach - powiedział. To pokazuje, że decyzje rezerwacyjne zapadają szybko, często tuż przed wyjazdem.
Czego oczekuje branża turystyczna
Przedsiębiorcy z Podhala podkreślają, że choć na razie nie widać przesłanek do pobicia ubiegłorocznego rekordu frekwencji, popyt trzyma formę. – Widzimy także przewagę zainteresowania okresem wielkanocnym nad świętami Bożego Narodzenia - zaznaczył Karol Wagner z TIG. W praktyce oznacza to, że Wielkanoc wygrywa z grudniowym szczytem, a odwiedzający planują wypoczynek w krótszych, intensywnych seriach. Istotnym czynnikiem pozostają koszty dojazdu.
Delikatnie obawiamy się wzrostu cen paliw, ponieważ osoby podróżujące własnymi samochodami biorą to pod uwagę przy planowaniu wyjazdów - dodał Wagner.
Przy wysokim udziale dojazdów samochodowych nawet niewielkie zmiany na stacjach mogą wpływać na tempo rezerwacji i wybór długości pobytu. To zmienna, którą obiekty śledzą na bieżąco.
Prognoza na świąteczny weekend
TIG przypomina, że rok temu końcówka przedświątecznego tygodnia przyniosła skok obłożenia. Wtedy jeszcze na początku poprzedzającego tygodnia wskaźnik sięgał ok. 65 proc., a sprzyjająca pogoda i rezerwacje last minute podniosły wynik. Hotelarze liczą, że podobny impuls pojawi się również teraz, zwłaszcza że po feriach widać powrót gości pod Tatry. Scenariusz bazowy: stopniowy wzrost obłożenia aż do niedzieli wielkanocnej.