Putin się boi? Zmiany w otoczeniu. Właśnie podpisał dekret

Władimir Putin znacząco zwiększa środki bezpieczeństwa wokół swojej osoby. Za ochronę rosyjskiego przywódcy ma odpowiadać już ponad 800 funkcjonariuszy, a osoby z jego najbliższego otoczenia mają podlegać wyjątkowo surowym ograniczeniom.

Media: Władimir Putin zwiększa swoją ochronęMedia: Władimir Putin zwiększa swoją ochronę
Źródło zdjęć: © Getty Images | Contributor#8523328
Rafał Strzelec

Jak informuje brytyjski dziennik "The Telegraph", Władimir Putin zwiększył liczbę swoich ochroniarzy do ponad 800. Decyzje te mają być odpowiedzią na rosnące obawy Kremla dotyczące bezpieczeństwa prezydenta w czasie trwającej wojny z Ukrainą.

Według doniesień "The Telegraph" Putin podpisał projekt dekretu zwiększającego liczebność centralnego aparatu Federalnej Służby Ochrony (FSO). To formacja odpowiedzialna za bezpieczeństwo najważniejszych osób w państwie. Liczba etatów w jednostce bezpośrednio chroniącej rosyjskiego prezydenta ma wzrosnąć z 785 do 812. Brytyjczycy zauważają, że to już czwarty taki wzrost od rozpoczęcia pełnoskalowej inwazji na Ukrainę.

FSO odpowiada nie tylko za ochronę Putina, lecz także jego rodziny oraz najbliższego kręgu współpracowników, w tym premiera. Funkcjonariusze zabezpieczają prezydenckie rezydencje, towarzyszą Putinowi podczas podróży, zapewniają bezpieczną łączność państwową oraz prowadzą działania związane z bezpieczeństwem informacyjnym. Szacuje się, że cała formacja liczy ponad 50 tysięcy pracowników.

Ochrona Putina. Rygorystyczne zasady

Jak podaje "The Telegraph", od początku tego roku w otoczeniu Putina obowiązują coraz bardziej rygorystyczne procedury bezpieczeństwa. Europejskie służby wywiadowcze oceniają, że jest to związane z rosnącym zagrożeniem atakami z użyciem dronów dalekiego zasięgu, a także obawami przed ewentualnym zamachem lub próbą przewrotu.

Nowe zasady dotyczą również osób mających bezpośredni kontakt z rosyjskim prezydentem. Według medialnych doniesień nie mogą one korzystać z telefonów komórkowych ani innych urządzeń z dostępem do internetu. Zakazano im także podróżowania transportem publicznym, a w ich domach zainstalowano dodatkowe systemy zabezpieczeń.

Źródła cytowane przez rosyjski kanał Mozhem Obyasnit na Telegramie twierdzą ponadto, że od połowy kwietnia urzędnicy muszą zdejmować nawet zegarki naręczne przed spotkaniami z Putinem. Ma to ograniczyć ryzyko wykorzystania urządzeń wyposażonych w funkcje komunikacyjne lub lokalizacyjne.

Wzrost znaczenia FSO

Rosyjskie niezależne media od dłuższego czasu zwracają uwagę na rosnące znaczenie FSO. Formacja stała się jedną z najbardziej wpływowych instytucji na Kremlu, a służba w jej szeregach często otwiera drogę do najwyższych stanowisk państwowych. Przykładem jest Aleksiej Diumin, były ochroniarz Putina, który w ostatnich latach awansował do grona najważniejszych rosyjskich urzędników. Został on członkiem Rady Bezpieczeństwa Rosji. Niektórzy wskazują go jako potencjalnego następcę Putina.

Paradoksalnie FSO nie zawsze skutecznie chroniła informacje o aktywności prezydenta. W 2024 r. dziennikarze francuskiego "Le Monde" wykorzystali publicznie dostępne dane z aplikacji Strava, publikowane przez funkcjonariuszy służby, aby odtworzyć trasy ochroniarzy i powiązać Putina z luksusowymi posiadłościami, których posiadaniu wcześniej zaprzeczał.

Wybrane dla Ciebie