"Pyrrusowe zwycięstwo". Polityk w Radiu Maryja wreszcie nazwał to wprost

Wiele tygodni musiało minąć od ogłoszenia oficjalnego wyniku wyborów parlamentarnych, żeby przedstawiciele Prawa i Sprawiedliwości przyznali, że mimo najwyższego wyniku nie będą w stanie utworzyć rządu większościowego i sprawować władzy w Polsce. Na antenie u ojca Rydzyka skomentował to także Jan Krzysztof Ardanowski.

Jan Krzysztof Ardanowski/ zdjęcie poglądowe
Jan Krzysztof Ardanowski/ zdjęcie poglądowe
Źródło zdjęć: © PAP | Albert Zawada

Polityk zaproszony do komentowania prezydenckiego orędzia chwalił decyzje Andrzej Dudy. Wskazanie Mateusza Morawieckiego do roli osoby odpowiedzialnej za formowanie nowego rządu ocenił jako "racjonalne", chwalił także prezydenta za działanie "bez emocji".

Pozytywie oceniam decyzję prezydenta o powierzeniu formowania rządu partii, która uzyskała najlepszy wynik - podkreślił choć przyznał, że jeśli misja tworzenia rządu przez Mateusza Morawieckiego się nie powiedzie, za kilka tygodni kolejnego kandydata wskaże opozycja.

I choć prób racjonalizowania prezydenckiej decyzji było więcej, a sam Ardanowski sugerował, że propozycje partii opozycyjnych są sprzeczne i nawzajem miejscami się wykluczają, uwagę w jego wystąpieniu zwrócił jeden ważny szczegół.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Jan Krzysztof Ardanowski inwigilowany Pegasusem? Komentarz z PiS

Komentując ostatnie wydarzenia w kraju, poseł Prawa i Sprawiedliwości wprost przyznał, że wygrana partii Jarosława Kaczyńskiego w ostatnich wyborach do parlamentu to jedynie "pyrrusowe zwycięstwo".

Jeżeli chcemy być formacją poważną, która chce wrócić kiedyś do sprawowania władzy i wziąć odpowiedzialność za Polskę, to musimy wyciągnąć wnioski. Musimy odpowiedzieć sobie na pytanie, co było przyczyną tego, że nie jest to wynik, jakiego się spodziewaliśmy? (…) W systemie demokratycznym nie wystarczy mieć rację czy przekonanie. Trzeba jeszcze umieć słuchać społeczeństwa - przyznał polityk.
Wybrane dla Ciebie