Robili zdjęcia podopiecznemu w intymnej sytuacji. Trwa kontrola

Trwają kontrole w Środowiskowym Domu Samopomocy w Rzeszowie. Pracownicy Urzędu Miasta, Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej i Podkarpackiego Urzędu Wojewódzkiego w sprawdzają, czy pracownicy ŚDS dopuścili się wobec podopiecznych skandalicznych zachowań. Chodzi m.in. o robienie zdjęć jednemu z podopiecznych w intymnej sytuacji.

oTrwają kontrole w Domu Samopomocy w Rzeszowie.
Źródło zdjęć: © Materiały prasowe

W Środowiskowym Domu Samopomocy w Rzeszowie miało dochodzić do przemocy fizycznej i psychicznej w stosunku do podopiecznych. Nieprawidłowości opisała w liście otwartym była wicedyrektorka Renata Sielska-Płonka.

- Niektórzy pracownicy ŚDS dopuścili się haniebnych zachowań w stosunku do kilku uczestników (kopnięcia leżącego uczestnika, używania wulgaryzmów czy krzyków i innych zachowań, np. wyrwania banana z ręki i krzyczenia na osobę z autyzmem, co spowodowało u tej osoby bardzo silny atak autoagresji) - czytamy w liście Renaty Sielskiej-Płonka.

Jedna z mam podopiecznej ŚDS mówi, że w placówce jest też zbyt mała liczba terapeutów. - W ŚDS grupy liczą 5-6 osób. Jest zła organizacja pracy, programy, które powinny być realizowane z podopiecznymi, są tylko na papierze - twierdzi w rozmowie z "Gazetą Wyborczą".

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Przypadki napaści seksualnej w "taksówkach na aplikację". Ofiar jest coraz więcej. "Skandal!"

Rozmówczyni Wyborczej podkreśla, że w placówce miało dochodzić do innych skandalicznych zachować pracowników. Kobieta opowiada, że jeden z zatrudnionych podczas mycia podopiecznego, który ubrudził się kałem zrobił mu zdjęcie i przesłał do innego pracownika.

Jak się jednak okazało, po upublicznieniu zarzutów wobec pracowników ŚDS, pozostali rodzice zareagowali bardzo ostro.

"Według nich działania byłej wicedyrektorki wynikają z jej niezadowolenia i frustracji, ponieważ w grudniu ub.r. dyrektorka Piątek nie przedłużyła jej umowy. Ich zdaniem była wicedyrektorka nie kierowała się troską o podopiecznych, a instrumentalnie ich wykorzystała, bo - jak twierdzą - gdyby było inaczej, reagowałaby w sytuacjach, do których miało dochodzić w ŚDS" - ustaliła "Gazeta Wyborcza".

Rodzice pozostałych podopiecznych boją się, że placówka zostanie zamknięta.

- Boimy się, że ta placówka zostanie zamknięta. Walczyliśmy o to, żeby powstała, żeby nasze dorosłe, autystyczne dzieci miały swoje miejsce. Gdyby działa mu się tam krzywda, na pewno byśmy to zauważyli - mówią "GW" rodzice dzieci, które są podopiecznymi ŚDS.

Raport końcowy kontrolerów z UM i Wydziału Polityki Społecznej Podkarpackiego Urzędu Wojewódzkiego w Rzeszowie nie jest jeszcze gotowy.

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
Wyniki Lotto 15.02.2026 – losowania Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
Wyniki Lotto 15.02.2026 – losowania Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
Konieczna amputacja łap. Marcyś został skatowany i porzucony
Konieczna amputacja łap. Marcyś został skatowany i porzucony
W wypadku zginęła ciężarna 26-latka. Jej mąż apeluje do świadków
W wypadku zginęła ciężarna 26-latka. Jej mąż apeluje do świadków
Zmumifikowane ciało. Tajemnica pana Józefa. Pochowają go jako "NN"?
Zmumifikowane ciało. Tajemnica pana Józefa. Pochowają go jako "NN"?
Gigant nad Bałtykiem. Chorwaci onieśmieleni. "Niemcy mogą się obawiać"
Gigant nad Bałtykiem. Chorwaci onieśmieleni. "Niemcy mogą się obawiać"
Wskoczył na drzewo. Oto trofeum. Upolował w środku zimy
Wskoczył na drzewo. Oto trofeum. Upolował w środku zimy
Pokazali zdjęcie z Kalisza. Policja apeluje do świadków
Pokazali zdjęcie z Kalisza. Policja apeluje do świadków
"Nie zjechał na bok". 3 miliony odsłon i burza w sieci
"Nie zjechał na bok". 3 miliony odsłon i burza w sieci
Leżą usypane w głębi puszczy. Leśnicy aż zrobili zdjęcie
Leżą usypane w głębi puszczy. Leśnicy aż zrobili zdjęcie
Zaledwie 7 cm pod ziemią. Niesamowite znalezisko. Może mieć 800 lat
Zaledwie 7 cm pod ziemią. Niesamowite znalezisko. Może mieć 800 lat
Pojawiają się w lasach. "Potwory". Leśnicy tłumaczą
Pojawiają się w lasach. "Potwory". Leśnicy tłumaczą
Rogatki zaczęły się opuszczać. To go nie powstrzymało. Jest nagranie
Rogatki zaczęły się opuszczać. To go nie powstrzymało. Jest nagranie