Rolnicy w Polsce załamują ręce. Niepokój w Holandii

W tym roku trudny czas przeżywają plantatorzy ogórków. Wyjątkowo wilgotne i gorące lato sprzyja namnażaniu bakterii i chorób grzybiczych, które zniszczyły znaczną część upraw tego zielonego warzywa w całym kraju. Polska musi importować to warzywo. Sama radzić musi sobie też Holandia, która czekała na nasze zielone warzywo.

 Rolnicy w Polsce załamują ręce. Niepokój w Holandii
Źródło zdjęć: © Getty Images | Alla Liebiedieva
Bartłomiej Nowak

Ogórki są jednym z najpopularniejszych i najbardziej lubianych warzyw w Polsce. Swoją popularności nad Wisłą ustępują jedynie pomidorom i ziemniakom – wynika z badań przeprowadzonych przez Krajowy Związek Grup Producentów Owoców i Warzyw oraz Kantar.

Niestety, w tym roku pogoda nie rozpieszcza plantatorów owoców i warzyw. Wysokie temperatury i duża wilgotność sprzyjają rozwojowi bakterii i grzybów, które atakują uprawy.

Sprawa jest na tyle poważna, że trzeba sprowadzać ogórki do Polski. Główny Urząd Statystyczny podaje, że tylko w kwietniu import ogórków do naszego kraju wyniósł prawie 5 tys. ton.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Spaghetti z aksamitnym sosem z burratą smakuje jak wakacje we Włoszech. Z łatwością zrobisz je w domu

Jak podaje portal east-friut.com, w ciągu pierwszych 4 miesięcy 2024 r. do Polski sprowadzono 38 tys. ton ogórków. Najwięcej tych zielonych warzyw sprowadzono nad Wisłę z Hiszpanii (13 850 tony), Grecji (7 690 ton) i Niemiec (4 980 ton).

Sprawa ma charakter międzynarodowy także ze względu na renomę naszych ogórków. Polskie zbiory były oczekiwane m.in. w Holandii.

Zazwyczaj sezon ogórkowy trwał cały miesiąc, a ze względu na choroby trawiące rośliny zbiory w wielu regionach kraju kończyły się już po tygodniu. Ograniczone zbiory ogórków w Polsce mogą zostać zrekompensowane rekordowymi importami z zagranicy - poinformowało Ministerstwo Rolnictwa Holandii.
Wybrane dla Ciebie