Rolnik płaci 22-letniemu synowi 4 tys. zł. "Mówi, że to mało"
Na jednej z facebookowych grup o rolnictwie pan Daniel wzbudził żywe reakcje, ujawniając wynagrodzenie 22-letniego syna. "Ile płacicie swoim synom za pracę na gospodarstwie? Syn ma 22 lata i miesięcznie dostaje 4 tys. zł i mówi, że to jest za mało" - napisał rolnik. Opinie wśród gospodarzy są podzielone.
Dyskusja na temat zarobków syna pana Daniela rozpoczęła się na Facebooku i szybko przyciągnęła uwagę rolników z całej Polski. Pan Daniel ujawnił, że jego 22-letni syn otrzymuje 4 tys. zł miesięcznie za pracę w ich gospodarstwie.
Taka informacja spotkała się z falą zarówno krytyki, jak i poparcia ze strony innych rolników. Wielu z nich podkreślało, że w ich młodości nie mogli liczyć nawet na drobne wynagrodzenie za pomoc rodzicom.
"Nic nigdy nie brałem, dostawałem tylko wtedy, kiedy ojciec uznał że naprawdę zrobiliśmy kawał dobrej roboty np. żniwa to dał taką dobrą dniówkę, żeby pojechać trochę się oderwać od roboty i tyle" - czytamy w komentarzach pod wpisem pana Daniela.
Rolnicy o ustawie łańcuchowej. "Troszkę dziwny temat"
Opinie w tej sprawie są mocno podzielone. Wielu rolników uważa, że młody człowiek powinien brać udział w pracach gospodarskich bez wynagrodzenia gotówkowego. Argumentują, że dach nad głową i wyżywienie są wystarczającą rekompensatą. "Dach nad głową, wyżywienie, oprany byłem i to mi starczyło" - wspomina jeden z uczestników dyskusji.
Z drugiej strony, część rolników, jak pan Jarosław, podnosi argument o potrzebie posiadania przez młodych własnych środków finansowych. Według niego obecność własnych pieniędzy pozwala na samodzielne podejmowanie decyzji i naukę zarządzania budżetem. "Jak człowiek dorośleje, to ma też swoje własne potrzeby" – stwierdził w rozmowie z innymi internautami.
Pan Sławek wraz z bratem pomagają w prowadzeniu 100-hektarowego gospodarstwa rodzicom. Młody mężczyzna informuje, że każdy z nich otrzymuje wynagrodzenie za swoją pracę. Jednak poza gospodarstwem rozwijają swoje aktywności zawodowe.
"My mamy możliwość zarobić jakieś pieniądze poza gospodarstwem rodziców, ale jeśli twój syn nie ma tej możliwości, to sorry, ale 4 tys. zł zrobi na etacie, pracując po osiem godzin dziennie i nie mając takiej spiny jak na roli" - podkreśla pan Sławek.
Jak widać, kwestia wynagrodzenia młodych na wsi jest wciąż gorąco dyskutowana. Każda rodzina i gospodarstwo ma swoje priorytety i potrzeby, które wpływają na sposób zarządzania finansami. Kluczowe jest, aby młodzi rolnicy mieli możliwość zdobycia doświadczenia i niezależności, jednak forma, w jakiej jest to realizowane, pozostaje indywidualną decyzją każdej rodziny.