Rosja uderzyła w Ukrainę. Są ofiary
Rosjanie dokonali w nocy z niedzieli na poniedziałek (8 na 9 lutego) brutalnego ataku na Odessę. Rakiety uderzyły w budynki mieszkalne. Ukraińskie źródła informują o wielu rannych. Jest też ofiara śmiertelna. W sieci dostępne są nagrania, które pokazują skutki uderzenia.
Do ataku na Odessę doszło w nocy z 8 na 9 lutego. Rosjanie wykorzystali do ataku drony oraz rakiety. Ukraińskie władze podają, że celem wojsk rosyjskich były budynki mieszkalne, a także lokalny gazociąg.
W ataku wiele osób zostało rannych. Oficjalnie wiadomo, że jedna osoba nie żyje. Lokalne władze nie ukrywają, że liczba ofiar "po zbrodni wojennej" może się zwiększyć. Na razie trwa dogasanie nocnych pożarów i szacowanie strat.
Wiadomo, że celem nocnych ataków był również Kijów. W stolicy obyło się jednak bez ofiar.
W sieci dostępne są nagrania, które pokazują skutki rosyjskich, nocnych ataków na Odessę. Na jednym z filmów widać płonący budynek mieszkalny.
Wiele budynków mieszkalnych zostało uszkodzonych. To noc grozy dla wielu osób. Rośnie liczba zbrodni wojennych, popełnianych przez Rosjan - napisał bloger i były szef MSW Ukrainy Anton Heraszczenko, który udostępnił nagranie z pożaru po ataku.
Temperatura Odessie w nocy od kilkunastu dni jest poniżej 0 stopni Celsjusza. W trakcie ataku termometry pokazywały -7 stopni. Jak wskazują ukraińskie władze, brak dachu nad głową po ostrzale i mróz jest dla mieszkańców miasta "śmiertelnym zagrożeniem".