Rosjanie schwytani. Oto co mówią. "Zaproponowali mi pracę"

Wielu Rosjan decyduje się na wstąpienie do armii głównie z powodów finansowych. Sytuacja ekonomiczna w kraju zmusza ich do podejmowania tego trudnego wyboru. Anton Heraszczenko, doradca ukraińskiego ministerstwa spraw wewnętrznych, udostępnił w mediach społecznościowych film, na którym Rosjanie tłumaczyli się, że są... kierowcami, a karabin trzymają pierwszy raz w życiu.

Schwytani Rosjanie ujawnili prawdęSchwytani Rosjanie ujawnili prawdę
Źródło zdjęć: © X
Jakub Artych

Dla wielu mężczyzn, którzy zgłaszają się do rosyjskiej jednostki wojskowej, główną motywacją są pieniądze. Dołączenie do armii jest dla nich często jedynym sposobem, aby spłacić długi bądź kredyty.

Władze rosyjskie wprowadzają różnorodne programy motywacyjne. Mer Moskwy, Siergiej Sobianin, poinformował o podniesieniu premii dla zgłaszających się ochotników. Zliczając różne dodatki, osoba nakładająca mundur może liczyć na jednorazową wypłatę równą dwuletnim zarobkom przeciętnego wykwalifikowanego pracownika.

Niektórzy są oszukiwani przez swoich dowódców. Anton Heraszczenko, doradca ukraińskiego ministerstwa spraw wewnętrznych udostępnił w mediach społecznościowych film, na którym Rosjanie tłumaczyli się, że są... kierowcami, a karabin trzymają pierwszy raz w życiu.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Car-bomba. Rosja publikuje nieznane nagranie detonacji największej bomby atomowej w historii

Poszedłem do pracy jako kierowca. Miałem długi, a oni zaproponowali mi pracę kierowcy autobusu. Dostałem karabin, ale nie jestem wojownikiem, nie chcę nikogo zabijać. Nikogo w życiu nie zabiłem - podkreśla rosyjski mężczyzna.

Jak podkreśla Heraszczenko, najemnicy Putina zostali schwytani przez ukraińskich żołnierzy.

Atak na Kijów. Polska uruchomiła procedury

W poniedziałek 2 września Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych podało, że w nocy była obserwowana intensywna aktywność lotnictwa dalekiego zasięgu Federacji Rosyjskiej, związana z uderzeniami wykonywanymi na obiekty znajdujące się na terytorium Ukrainy.

Jak podkreślono, wszystkie niezbędne procedury mające na celu zapewnienie bezpieczeństwa polskiej przestrzeni powietrznej zostały uruchomione.

Wybrane dla Ciebie
Planowali uderzenie od dawna? Na jaw wychodzą sensacyjne wieści
Planowali uderzenie od dawna? Na jaw wychodzą sensacyjne wieści
Pożar w Crans-Montana. Młody piłkarz ciężko ranny. Wrócił ratować partnerkę
Pożar w Crans-Montana. Młody piłkarz ciężko ranny. Wrócił ratować partnerkę
To on zastąpi Maduro? Liderka opozycji podała nazwisko
To on zastąpi Maduro? Liderka opozycji podała nazwisko
Spójrz w niebo 3 stycznia. Będzie widoczna gołym okiem. Niesamowite
Spójrz w niebo 3 stycznia. Będzie widoczna gołym okiem. Niesamowite
Zmarł prof. Andrzej Paczkowski. Wybitny historyk miał 87 lat
Zmarł prof. Andrzej Paczkowski. Wybitny historyk miał 87 lat
Była w płonącym barze. "To nienaturalne, że ojciec traci córkę"
Była w płonącym barze. "To nienaturalne, że ojciec traci córkę"
Negocjacje USA z Maduro? Zaskakujące słowa argentyńskiej politolożki
Negocjacje USA z Maduro? Zaskakujące słowa argentyńskiej politolożki
Atak USA na Wenezuelę nie był zaskoczeniem. Waszyngton mówił o narkotykach
Atak USA na Wenezuelę nie był zaskoczeniem. Waszyngton mówił o narkotykach
Poszedł do sklepu. Porównał dwa produkty. Ceny go zaskoczyły
Poszedł do sklepu. Porównał dwa produkty. Ceny go zaskoczyły
Tragedia na torach. Zginęli rodzice Michalinki. "Straciła wszystko"
Tragedia na torach. Zginęli rodzice Michalinki. "Straciła wszystko"
Pijany kierowca wiózł pijaną parę. W aucie było 10-miesięczne dziecko
Pijany kierowca wiózł pijaną parę. W aucie było 10-miesięczne dziecko
Cios Trumpa jak cięcie skalpelem. "Operacja wysokiego ryzyka"
Cios Trumpa jak cięcie skalpelem. "Operacja wysokiego ryzyka"
Wyłączono komentarze
Jako redakcja Wirtualnej Polski doceniamy zaangażowanie naszych czytelników w komentarzach. Jednak niektóre tematy wywołują komentarze wykraczające poza granice kulturalnej dyskusji. Dbając o jej jakość, zdecydowaliśmy się wyłączyć sekcję komentarzy pod tym artykułem.
Redakcja serwisu o2